– Codziennie dojeżdżam do pracy busem. Z miejsca zamieszkania do zakładu pracy dzieli mnie ponad 20 kilometrów. Niby niedużo, ale w godzinach popołudniowych dojazd bywa okropnie męczący. Dla kierowców liczy się tylko to, jak dużo ludzi zmieści się do busa.
Nieważne, czy pasażerowie jadą bezpiecznie, najważniejsze, żeby zarobić jak najwięcej i szybko dojechać do celu. Kiedy na przystanku otwierają się drzwi, to jedyna okazja, żeby zaczerpnąć świeżego powietrza. W lecie to naprawdę uciążliwa sytuacja – mówi mieszkanka Skołoszowa.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A nr 997 Pani zna? Następnym razem, gdy bus będzie przeładowany lub/i jadący z nadmierną prędkością proszę dzwonić, podać drogę, którą się przemieszczacie, nr rejestracyjny pojazdu i cel podróży. Dla uwiarygodnienia zaistniałych zagrożeń i wykroczeń można krótki filmik telefonem nakręcić. W przeciwnym wypadku jest szansa, że kiedyś do pracy lub do domu cało nie dojedziecie.
Jasne wracają słuszne czasy.Donieść, podkablować, zniszczyć kogoś , co tam- to domena podkarpackich wartości chrześcijańskich.Ale taki jeden z drugim "donosiciel" jak Sam wsiada do zatłoczonego już BUSA to nie myśli o tłoku - tylko żeby własną "D" przewieźć , to właśnie nasza Polska podwójna moralność.
Tak jak Pan mówi i nie ważważne,że ktoś chce dojechać do domu po pracy mimo , że ma bilet miesięczny kupiony. Super jedzie się w tłoku. Tym bardziej, że tak mili kierowcy gwałtpwnie ruszają po wejścziu do busa. Moim zdaniem powinno karać sie takich jak Wy
A nr 997 Pani zna? Następnym razem, gdy bus będzie przeładowany lub/i jadący z nadmierną prędkością proszę dzwonić, podać drogę, którą się przemieszczacie, nr rejestracyjny pojazdu i cel podróży. Dla uwiarygodnienia zaistniałych zagrożeń i wykroczeń można krótki filmik telefonem nakręcić. W przeciwnym wypadku jest szansa, że kiedyś do pracy lub do domu cało nie dojedziecie.
Jasne wracają słuszne czasy.Donieść, podkablować, zniszczyć kogoś , co tam- to domena podkarpackich wartości chrześcijańskich.Ale taki jeden z drugim "donosiciel" jak Sam wsiada do zatłoczonego już BUSA to nie myśli o tłoku - tylko żeby własną "D" przewieźć , to właśnie nasza Polska podwójna moralność.
Tak jak Pan mówi i nie ważważne,że ktoś chce dojechać do domu po pracy mimo , że ma bilet miesięczny kupiony. Super jedzie się w tłoku. Tym bardziej, że tak mili kierowcy gwałtpwnie ruszają po wejścziu do busa. Moim zdaniem powinno karać sie takich jak Wy