W Toruniu przez pięć dni (14 – 18 sierpnia br.) trwał 17. Światowy Zlot Citroenów. Nie mogło na nim zabraknąć przemyskiej załogi Citroena 2CV, popularnej „Cytrynki”, czyli Małgorzaty i Macieja Kuligowskich. Z miasta pierników wyjechali z dwoma pucharami!
Do Torunia zjechało ok. tysiąc (!) aut z całej Europy, m.in. z: Niemiec, Holandii, Czech, Grecji, Danii, Finlandii, Słowenii, Litwy, Luksemburga czy Belgii. Podkarpacie reprezentowały cztery załogi. Oprócz przemyślan, także z: Rzeszowa, Krosna i Nowej Sarzyny.
Zlot odbył się na terenie stadionu żużlowego Motoarena Toruń, gdzie swoje namioty rozstawili właściciele Citroenów 2CV. Koniecznie trzeba wspomnieć o m.in.: „kaczuszce” znanej z filmów z Louisem de Funèsem, wersjach: Charleston, Mehari, Citroeny HY (bus), DS (znane z filmów o Fantomasie), CX, XM czy Lomaksie. Były prawdziwe perełki z lat 50. i 60., ale także absolutnie wyjątkowe z lat 20. i 30. XX wieku, czyli C4 i Rosalie.
– Była popularna „kaczuszka” przerobiona na basen czy z przezroczystymi drzwiami. W zlocie wzięła udział także kobieca załoga z Czech – Duckar Barbory Holickiej, która jako pierwsza kobieta przejechała Rajd Dakar w Citroenie 2CV
– powiedział M. Kuligowski, na co dzień znany w Przemyślu lekarz psychiatra.
Ciekawostką jest fakt, że dziadkowie Francuza Andre Citroena – twórcy marki pochodzili z Polski, a logo Citroena – szewrony to polski patent na koła o uzębieniu daszkowym, które twórca zastosował w przekładniach pojazdu.

Kulminacyjnym punktem zlotu była parada ulicami miasta i wystawa aut na Bulwarze Filadelfijskim nad Wisłą. Odbyły się także dwa konkursy – elegancji oraz o nagrodę publiczności. Ten drugi polegał na wybraniu załogi i auta, które najbardziej zaskarbiły sobie serca torunian i tłumów turystów.
Przemyska załoga Citroena 2CV – popularnej „Cytrynki”, czyli Małgorzata (jako zakonnica Klotylda) i Maciej (jako żandarm; postaci z filmu o żandarmie z Saint-Tropez z Louisem de Funesem) Kuligowscy zdobyli w obu konkursach drugie miejsca!
– To osłodziło nam trudy przejechania ponad tysiąca dwustu kilometrów autem bez wspomagania, klimatyzacji, radia, kamerek czy innych cudów elektroniki
– powiedział M. Kuligowski.
Dla załogi przemyskiej „Cytrynki” to już trzecia nagroda publiczności, po zdobytych kilka lat temu podobnych w Przemyślu i Muszynie.
Za rok zabytkowe citroeny zawitają do Rzeszowa i Łańcuta, a światowy zlot „kaczuszek” odbędzie się w Słowenii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze