Trwa kapitalna passa piłkarzy przemyskiej Polonii w IV-ligowych rozgrywkach. Lider tabeli wygrał 17. mecz z rzędu, pokonując dzisiaj (18 kwietnia br.) w Tuczempach w derbowym pojedynku tamtejszego Piasta.
Mecz z Piastem wydawał się jedną z trudniejszych przepraw dla podopiecznych Pawła Załogi w pierwszej fazie rundy wiosennej. Zespół kierowany przez Marka Strawę w minionej kolejce dokonał sporego wyczynu, wygrywając w Nowotańcu z Cosmosem. Piłkarze byli wyjątkowo umotywowani, wychodząc na murawę z hasłem „bić lidera”. Mecz ciekawie zapowiadał się z jeszcze jednego powodu: mierzyły się ze sobą ekipy, które do tej pory straciły najmniej bramek (11). Znacznie lepiej rozpoczęli pojedynek goście. Już w 3. min pierwszy wypad przemyślan pod bramkę Patryka Strawy zakończył się powodzeniem. Prowadzenie zdobył najskuteczniejszy strzelec IV ligi Arkadiusz Gosa. Ten fakt tylko dodał pieprzu rywalizacji. Podrażnieni gospodarze ruszyli do odrabiania strat. Zyskali przewagę w środku pola, próbując akcji oskrzydlających. W 23. min wywalczyli rzut karny. Jego egzekutorem był Damian Demski. Przegrał jednak pojedynek z Piotrem Krzanowskim i to znacznie podcięło tuczempianom skrzydła. Przemyślanie zacieśnili szyki obronne, a zaporą nie do przebycia był znakomity w destrukcji Łukasz Tabisz. W II połowie, przez pół godziny, obraz gry nie uległ zmianie. Optyczna przewaga należała do gospodarzy, ale efekty były mizerne. Lider całą sprawę załatwił w dwie minuty. Najpierw, w 76. min, pierwszą bramkę w barwach Polonii w mistrzowskim pojedynku zdobył wychowanek Stali Sanok Jakub Kokoć, a dwie minuty później drugą swoją, a trzecią dla zespołu, bramkę uzyskał Arkadiusz Gosa, skutecznie egzekwując „jedenastkę”. Ostatecznie Polonia wygrała z Piastem 3:0 (1:0).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze