W żyłach Michała, a właściwie Mohamedereza Rezazadeha, płynie irańska krew, ale podkreśla, że w głębi serca jest Polakiem. Niełatwego dla obcokrajowców języka polskiego nauczył się zaledwie w rok. Jak tylko opanował meandry lingwistyczne, założył kanał na YouTube zatytułowany „Irańczyk w Polsce”. W Polsce obronił licencjat, mieszka i płaci podatki. Sympatyczny bloger kocha podróże, a niedawno odwiedził także Przemyśl. Jakie zabrał ze sobą wspomnienia?
Przemierzając Polskę, Michał pokazuje Polakom ich kraj swoimi perskimi oczyma. Swoje spostrzeżenia na temat odwiedzanych miejsc przeplata ciekawymi przemyśleniami życiowymi. Film będący zapisem odwiedzin blogera w grodzie nad Sanem na platformie YouTube pojawił się 12 grudnia i już zdążył zgarnąć wiele pozytywnych komentarzy nie tylko pod adresem sympatycznego autora, ale też samego miasta.
Sam na swoim blogu pisze o sobie tak: „Pochodzę ze Starej Persji, mam dużo poezji w sercu i ciężką kulturę na plecach. Staram się nosić to i pokazać, jak fajni mogą być ludzie innych narodowości, którzy mieszkają w Polsce. Uwielbiam Polskę i Polaków. Przyprowadziłem się tutaj w 2017 roku i nauczyłem się mówić po polsku. Wybrałem sobie „Michała”, żeby lepiej się integrować z Polakami i ich nie wystraszyć, mówiąc „Mohammadreza”, które jest moim irańskim imieniem. Generalnie jestem optymistyczną osobą i potrafię cieszyć się życiem samym w sobie. Mam dużo przyjaciół z Polski, dzięki którym upewniam się, że Polska jest moim domem. Planuję tu mieszkać na stałe i pokazać innym, jak łatwo można żyć i być szczęśliwym, nawet będąc w bardzo trudnych sytuacjach”.
Pełen entuzjazmu, pozytywnej energii i otwarcia na świat bloger, który z Iranu wyjechał mając 21 lat, to z wykształcenia kulturoznawca. W 2022 roku ukończył studia I stopnia na kierunku kulturoznawstwo i cywilizacja śródziemnomorska, na wydziale Artes Liberales Uniwersytetu Warszawskiego. Swoją pracę licencjacką napisał po hiszpańsku (nauczył się go podczas studiów), na podstawie powieści historycznej „Huragan” Wacława Gąsiorowskiego. Poświęcona była polskim żołnierzom w czasie wojen napoleońskich w Saragossie. W 2023 roku rozpoczął studia magisterskie na Kolegium Artes Liberales. Jego filmy[paywall] zyskują sobie wśród Polaków popularność, podkreślają, że jest nie tylko dobrym przewodnikiem, ale i pasjonatem tego, co robi.
Michał stara się czerpać z życia pełnymi garściami, a niedawno zabrał swoich widzów na krótki spacer po Przemyślu. Zauroczony miastem nazwał je ukrytym klejnotem. Zachwalał w swojej relacji z wizyty słodkie wypieki z Dukli, które można nabyć w mieście, nazywając je „najlepszymi na świecie”. Przemierzając ulice Serbańską, Franciszkańską, Kazimierzowską oraz Rynek, wspominał swoje poprzednie wizyty w Przemyślu, w tym pierwszą – w drodze powrotnej z Bieszczadów – podkreślając, że nadal pozostaje pod jego urokiem.
– Kocham Polskę, klimaty kresowe, dlatego to jest miejsce dla mnie – podkreślił.
Opowiedział też o wizycie swoich rodziców w Polsce i odbytych podróżach. W swoich filmach, w tym również tym z Przemyśla, Michał podkreśla zawsze, że to Polacy są powodem, dla którego Polska stała się jego domem i że to właśnie ludzie są największym darem, jaki otrzymał od życia.
– Przemyśl ma bardzo dużo potencjału, będzie mi go brakowało – dodał.
Podzielił się też z widzami, że Zbigniew Herbert to jeden z jego ulubionych poetów i jego urodziny świętował kiedyś właśnie w Przemyślu. Być może świeże spojrzenie na miasto oczami Irańczyka ma szansę sprawić, że i wielu przemyślan, żyjących tu na co dzień, odkryje je na nowo.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze