Reklama

Przemyślanin zawstydził władze miasta

22/06/2016 16:48

W ciągu ostatnich lat trzykrotnie na łamach Życia Podkarpackiego pisałem o skandalicznym stanie miejsca pamięci na podwórzu Szkoły Podstawowej nr 7 w Przemyślu. Bez skutku. Aż wreszcie sprawą zajął się Janusz Galiczyński.

W latach 1942-43 hitlerowcy podczas likwidacji przemyskiego getta rozstrzelali tam ponad półtora tysiąca Żydów, a ich ciała spalili. Pół wieku temu odsłonięto tablicę upamiętniającą miejsce kaźni, ufundowaną przez społeczeństwo Przemyśla. Prawie każdego lata miejsce to odwiedzali przyjeżdżający z zagranicy Żydzi i kręcili głowami, widząc zaniedbane upamiętnienie. Co roku odbywały się tam uroczystości związane z pamięcią o Holokauście. Symboliczne wiązanki kwiatów składano pod płotem, gdyż do tablicy nie było dostępu. Podczas jednej z nich ówczesny wiceprezydent miasta publicznie obiecał zająć się remontem upamiętnienia. Mijały kolejne lata, tynk odpadał coraz bardziej, płot zardzewiał, a władze miasta, których obowiązkiem jest dbanie o wszystkie miejsca pamięci, miały ważniejsze rzeczy na głowie. Aż jeden z mieszkańców wziął sprawę w swoje ręce.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    uytfd - niezalogowany 2016-06-22 19:17:15

    Ciekawe kiedy ktoś zawstydzi przemyślaków i odsłoni pomnik 200 tyś polskich cywili wymordowanych przez ukraińskich nacjonalistów z band OUN UPA

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2016-06-22 21:12:21

    Wielkie gratulacje dla tego Pana, jestem pełen podziwu :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2016-06-22 21:24:08

    Władza w Przemyślu niech się wstydzi i przygotowuje do desantu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama