Ostatni raz lubaczowianie przegrali mecz w tej rundzie 16 sierpnia br., ulegając 3:2 w Rącznej rezerwom ekstraklasowej Cracovii. W sześciu kolejnych pojedynkach albo wygrywali, albo remisowali. Passa przerwana została w Dębicy, choć prawdę powiedziawszy Pogoń-Sokół wcale z Wisłoką przegrać nie musiała.
Zdecydowała dość kontrowersyjna decyzja arbitra z Żor, który dał gospodarzom rzut karny po zagraniu ręką w polu karnym jednego z lubaczowian. Problem w tym, że „taką” rękę jeden sędzia zagwiżdże, inny nie. Ten, niestety, gwizdnął. Ale żeby wszystko nie było na niego, przyznać trzeba, że ekipa Andrzeja Paszkiewicza na Parkowej 1 w Dębicy zagrała zbyt minimalistycznie, zbyt asekuracyjnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze