Jedenastu imigrantów nielegalnie przekraczających granicę ujęli pod koniec czerwca krośnieńscy policjanci, strażnicy graniczni z Sanoka i Rzeszowa oraz funkcjonariusze KAS z Barwinka.
Po zgłoszeniu pracownika jednej ze stacji paliw, który zauważył, że w jednym z tirów stojących na parkingu plandeka jest przecięta, na miejscu bezzwłocznie pojawiły się służby mundurowe.
Ujawniły one 11 cudzoziemców (to 5 obywateli Nepalu, 4 obywateli Pakistanu i 2 obywateli Indii), którzy, ukrywając się w naczepach dwóch tirów, nielegalnie przekroczyli granicę polsko-słowacką. Byli w dobrej kondycji fizycznej i nie wymagali opieki lekarskiej.
Przyznali się, że do naczepy dostali się w Rumunii, bez wiedzy kierowcy. Tam też przemytnicy odebrali im dokumenty i zainkasowali od każdego po 3 tys. euro. Mężczyźni twierdzili, że chcą się dostać na Zachód Europy, by podjąć pracę zarobkową.
Wszyscy usłyszeli zarzut nielegalnego przekroczenia granicy z użyciem podstępu, do czego się przyznali. Strażnicy graniczni z Sanoka skierowali wnioski do sądu o umieszczeniu zatrzymanych w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze