Reklama

Przez San, błoto i w upale. Tytaniczny wysiłek dla Michałka [FOTO, WIDEO]

30/08/2019 17:54

W piękną niedzielę, 25 sierpnia, przy orliku w Dubiecku przeprowadzono odbyła się II 2. edycję biegu charytatywnego „Tytan”. Organizatorzy: Maciej Sochacki i Sławomir Hadro oraz Przemyski Region Międzynarodowego Stowarzyszenia Policji IPA – nie tylko zapewnili super wyjątkowe wrażenia uczestnikom biegu i widzom, ale także zbierali zebrali pieniądze na rehabilitację pięcioletniego Michałka Łosia, cierpiącego na porażenie mózgowe.

Od wczesnych godzin porannych biegaczy dopingowała energetyczna muzyka, dobiegająca z okolic miejscowego orlika Tegoroczna trasa biegu z przeszkodami przebiegała przez malownicze tereny okolic Dubiecka, ze startem i metą przy dubieckim orliku. Część trasy tytani i tytanki pokonywali, biegnąc nurtem strumyków, a nawet Sanu.

Na 7-kilometrowym dystansie na śmiałków czekało ponad 30 przeszkód zarówno naturalnych (potoki, zarośla czy strome, błotniste podbiegi), jak i sztucznie przygotowanych[paywall] (ścianki, pochylnie i konstrukcje z linami). O odpowiednią konsystencję błota, które stało się–przez niektórych lubianym, przez innych znienawidzonym punktem trasy,  pieczołowicie dbali strażacy z okolicznych jednostek OSP.

 

Reklama

Charytatywnie przez błoto

Był to z pewnością niecodzienny widok dla kibiców, którzy licznie przyszli wspierać zmagania zawodników.

– Wydarzeń charytatywnych, które wiążą się ze sportem, mamy dużo w naszym regionie. Są to zwykle turnieje, biegi uliczne oraz terenowe. My wpadliśmy na pomysł, aby urozmaicić nieco zwykły bieg i przenieść go nie tylko poza utwardzoną nawierzchnię, ale także dodać przeszkody. Najważniejsze dzisiaj jest to, że całe wpisowe – 50 złotych od osoby – jest przeznaczone na rehabilitację Michała Łosia. Cieszy nas zatem bardzo dobra frekwencja na linii startu oraz ogrom ludzi, którzy wsparli nas podczas przygotowywania do zawodów. To już druga edycją, którą organizujemy i staramy się, aby zawsze było coś nowego, co urozmaici uczestnikom bieg. W tym roku Maciek był pomysłodawcą, myśmy chętnie się włączyli i powstała nowa przeszkoda. Zbudowana jest z drewnianych słupów i poprzeczek, na których wisiały niepowiązane ze sobą opony na różnych wysokościach. Najważniejsze, by przejść, nie dotykając ziemi. Umieściliśmy ją przy samej mecie, gdzie sił już trochę brakuje. Motywatorem jest czas. Jeśli zawodnik ominie przeszkodę, dostaje 20 minut kary doliczonej do czasu końcowego  – opisują założenia biegu organizatorzy i pomysłodawcy wydarzenia Sławomir Hadro i Maciej Sochacki.

Akcję wspierał Jan Faber, reprezentujący stowarzyszenie IPA.

 

Reklama

Dla Michałka

Michałek Łoś ma prawie 5 lat i cierpi na dziecięce porażenie mózgowe. Urodził się w 25. tygodniu ciąży, ze skrajnie niską masą urodzeniową (920 g). Jako ekstremalny wcześniak otrzymał w 10-stopniowej skali Apgar tylko 3 punkty. W wyniku tak wczesnego porodu doszło do zapalenia opon mózgowych, wodogłowia, epilepsji. Przez pierwsze 6 miesięcy Michałek przebywał w szpitalu i walczył o życie. Przeszedł sześć operacji neurochirurgicznych, które zakończyły się wstawieniem zastawki komorowo- otrzewnej. Michałek, pomimo że jest intensywnie rehabilitowany, samodzielnie nie siedzi, nie mówi, wymaga stałej, intensywnej opieki, jest dzieckiem słabowidzącym.


MiW
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Grillman - niezalogowany 2019-08-31 09:48:07

    Nie Michał SOCHACKI tylko Maciej SOCHACKI !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama