Niewiedzą tłumaczył się kierowca busa, w którego przestrzeni ładunkowej pogranicznicy znaleźli trzy rowery elektryczne marki Cube i Pegasus utracone w minionym tygodniu na terenie Niemiec oraz poszukiwaną od roku przyczepkę samochodową. Zapewniał, że przedmioty te przewozi na prośbę znajomego.
Kierowca busa – 32-letni obywatel Rumunii – do odprawy granicznej na wyjazd z Polski zgłosił się w czwartek (22 sierpnia) w Korczowej. Okazało się, że w przestrzeni ładunkowej przewoził między innymi trzy rowery elektryczne, które wzbudziły czujność funkcjonariusze. Ci mieli wątpliwości co do legalności ich pochodzenia. I mieli rację. Po zweryfikowaniu podejrzeń za pomocą międzynarodowych kanałów współpracy służb zyskali pewność, że jednoślady zostały skradzione w minionym tygodniu na terenie Niemiec i są poszukiwane przez tamtejsze służby. Dodatkowo 32-latek przewoził też poszukiwaną od roku przyczepkę samochodową. Wszystkie cztery przedmioty oszacowano na około 25 tys. zł. Funkcjonariusze SG podjęli czynności w tej sprawie.

Jak informuje BiOSG, podobne zdarzenie miało tu miejsce 16 sierpnia. Wtedy w Korczowej pogranicznicy prześwietlili obywatela Niemiec, który podróżował samochodem osobowym z przyczepą skradzioną w ubiegłym roku na terenie Niemiec.
Tego typu przypadki nie należą do rzadkości. Tylko od początku tego roku pogranicznicy odzyskali ponad 90 pojazdów różnego typu pochodzących z przestępstwa o łącznej wartości ponad 12 mln zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze