Reklama

Pszczelarz jest jak lekarz, musi się uczyć całe życie

Rejonowe Koło Pszczelarzy Ziemi Dubieckiej, mimo że bardzo młode, już doczekało się pierwszych sukcesów. W bieżącym miesiącu prezes organizacji Andrzej Hruścicki odebrał w stolicy województwa nagrodę przyznawaną najbardziej aktywnym kołom pszczelarskim na Podkarpaciu.

– Konkurs ma na celu docenienie aktywności kół pszczelarzy z terenu naszego województwa. W ten sposób możemy wspomóc ich działalność i uhonorować ciężką pracę, zarówno tę prowadzoną w pasiekach, jak również edukacyjną wśród dzieci, młodzieży i osób zainteresowanych pszczelarstwem – powiedział podczas uroczystości w Urzędzie Marszałkowskim w Rzeszowie wicemarszałek Piotr Pilch.

Andrzej Hruścicki, prezes dubieckiego koła uhonorowanego w kategorii kół małych, nie kryje zadowolenia z faktu, że działalność pszczelarzy ziemi dubieckiej została zauważona. – Jesteśmy młodym kołem, nasza organizacja została założona w grudniu ubiegłego roku. To wyróżnienie to dobre podsumowanie naszej rocznej pracy i znak, że idziemy w dobrym kierunku – mówi. Organizacja sporo energii wkłada w działania edukacyjne. – Staramy się, by nasi pszczelarze mieli dostęp do najnowszej wiedzy na temat pszczół i gospodarki pasiecznej. Bo trzeba wiedzieć, że pszczelarz jest trochę jak lekarz i musi się uczyć całe życie, żeby właściwie się opiekować swoją pasieką i by[paywall] pochodzące z niej produkty były najwyższej jakości – podkreśla szef dubieckiego koła. Zachwala przy okazji te będące wytworem należących do niego pszczelarzy: miody wielokwiatowe, w tym także wielokwiatowe leśne, np. z leśnych malin, a także miody z mniszka lekarskiego, rzepaku, spadziowe i nawłociowe.

Reklama

Miodu dużo mniej niż w ubiegłych latach

Tegoroczny sezon A. Hruścicki podsumowuje krótko: – Był naprawdę trudny, pogoda nie ułatwiała pszczelarzom pracy. Miodu było mało, do tego stopnia, że ten sezon wielu pszczelarzy określa jako najgorszy w swojej karierze.

Pszczelarz przyszłość upatruje w pasiekach ekologicznych. – To kierunek, w którym warto pójść. Powszechna chemizacja, z którą mamy teraz do czynienia, bardzo źle odbija się na populacji pszczół i owadów zapylających – mówi. Swoją pszczelarską pasję odziedziczył po dziadku, choć – jak mówi – miał on zaledwie 4 – 6 uli, tymczasem dziś pasiekę liczącą 50 uli uznaje się za niewielką.

Reklama

Członkom Koła Pszczelarzy Ziemi Dubieckiej marzy się własna siedziba, bo na razie korzystają z miejsca udostępnianego im grzecznościowo. Planują też kontynuację nasadzeń roślin i drzew miododajnych, żeby wzbogacić florę i tym samym zapewnić dużą bioróżnorodność, o której tak dużo się teraz mówi. Zresztą przyznane dubieckiemu kołu wyróżnienie również jest elementem kampanii edukacyjnej „Rola pszczół miodnych w zachowaniu bioróżnorodności w rolnictwie”, którą Samorząd Województwa Podkarpackiego prowadzi już od sześciu lat, a konkurs, w którym zostało ono uhonorowane, jest realizowany we współpracy z Wojewódzkim Związkiem Pszczelarzy w Rzeszowie. Wyróżnione za aktywność koła otrzymały nagrody, które przydadzą się w każdej pasiece: topiarki do wosku z palnikiem gazowym, refraktometry do badania miodu oraz drobny sprzęt pszczelarski. Oprócz Rejonowego Koła Pszczelarzy Ziemi Dubieckiej były to: Koło Pszczelarzy Grodzisko Dolne (w kategorii kół średnich) i Koło Pszczelarzy w Ropczycach (w kategorii kół dużych).

Reklama

 


fot.Urząd Marszałkowski w Rzeszowie
ug
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wojciech - niezalogowany 2020-12-19 15:11:56

    Ja chciałbym rozpoczać przygodę z pszczółkami.Mam juz spokojny wiek ,dobre miejsce,ale z kim pogadac w P-ślu zeby zacząc

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama