Reklama

Publiczna przestrzeń to nie miejsce na prywatną dyskotekę

24/09/2015 18:07

- Zdarza mi się ostatnio coraz częściej spotykać na drodze kierowców, którzy, sądząc pewnie, że zrobią większe wrażenie, jeżdżą sobie po ulicach z uchylonymi szybami i to bynajmniej nie z powodu wysokiej temperatury panującej we wnętrzu auta, lecz po to, by wszyscy przechodnie i użytkownicy drogi słyszeli dochodzącą ze środka głośną muzykę. Łomot niesie się po okolicy, a kierowca - wielbiciel głośnych rytmów – ma z tego wyjątkową frajdę. Jest zauważony. Nie domyśla się jednak, że racząc innych swoimi preferencjami muzycznymi, nadużywa nieco przestrzeni publicznej, bo nie każdy ma ochotę słuchać tego, co akurat serwuje sobie w swoim aucie. Ostatnio jeden z takich kierowców - didżejów okrążył Rynek z głośnikami włączonymi na ful chyba z kilkanaście razy. Wrażenie, owszem, zrobił, ale raczej kiepskie

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama