Do zdarzenia doszło w sobotę, 8 bm., ok. godziny 14 na Jeziorze Solińskim.
Policjanci zauważyli przewrócony jacht, a w wodzie kilka osób, które się go trzymały.
– Okazało się, że jedna z kobiet nie potrafi pływać i jest w szoku, wobec czego udzielono jej pomocy jako pierwszej. Następnie funkcjonariusze wyciągnęli z wody pozostałych rozbitków i zabrali ich na pokład policyjnej łodzi. Policjanci zabezpieczyli tonącą łódź i wezwali ratowników WOPR oraz nurków Państwowej Straży Pożarnej, pełniących dyżur w Polańczyku – relacjonuje KPP Lesko.
3 mężczyzn i 2 kobiety bezpiecznie odstawiono na brzeg, odholowaną łódź przekazano sternikowi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Musimy mieć wszyscy pływający więcej pokory dla wiatrów wiejących nad zalewem solińskim szczególnie w ostatnim okresie, czasami wieją w porywach nawet do 10 w skali a w takich sytuacjach o wywrotkę i nieszczęście b.łatwo. Przeżyłem takową b.niebezpieczną wywrotkę oraz inne dwa jachty pływające w ub.sobotę w trakcie regat o" Błękitną Wstęgę Zalewu Solińskiego" niedaleko wyspy skalistej również w trakcie ulewy i powiało jak podał w radiu WOPR również ok 10 w skali B. Nie wiem jak dałbym sobie radę sam solo gdyby nie pomoc z przepływającej obok motorówki i doświadczonego żeglarza A.B., Pomoc w zrolowaniu rozrywanego przez wiatr grota okazała się niezastąpiona , nie było prawie szans samemu sobie poradzić. Walczyłem z żywiołem ok 10 minut zanim nadeszła pomoc i sam nie wiem jak zdobyłem i tak wysokie VI. miejsce. Wspomnę także że 8 lipca na regatach Jachty Wiecznie Młode również VI-te.
Musimy mieć wszyscy pływający więcej pokory dla wiatrów wiejących nad zalewem solińskim szczególnie w ostatnim okresie, czasami wieją w porywach nawet do 10 w skali a w takich sytuacjach o wywrotkę i nieszczęście b.łatwo. Przeżyłem takową b.niebezpieczną wywrotkę oraz inne dwa jachty pływające w ub.sobotę w trakcie regat o" Błękitną Wstęgę Zalewu Solińskiego" niedaleko wyspy skalistej również w trakcie ulewy i powiało jak podał w radiu WOPR również ok 10 w skali B. Nie wiem jak dałbym sobie radę sam solo gdyby nie pomoc z przepływającej obok motorówki i doświadczonego żeglarza A.B., Pomoc w zrolowaniu rozrywanego przez wiatr grota okazała się niezastąpiona , nie było prawie szans samemu sobie poradzić. Walczyłem z żywiołem ok 10 minut zanim nadeszła pomoc i sam nie wiem jak zdobyłem i tak wysokie VI. miejsce. Wspomnę także że 8 lipca na regatach Jachty Wiecznie Młode również VI-te.