Podwyżki to tylko jeden z postulatów ratowników medycznych. Chcą większych pieniędzy na sprzęt i szkolenia oraz wprowadzenia korzystnych zmian w Ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym.
Kilka organizacji związkowych, które skupiają ratowników medycznych, postanowiło połączyć siły i zawalczyć o swoje interesy. O co konkretnie? Po pierwsze o większe nakłady na ratownictwo medyczne. A tych, jak twierdzą, nie było od 2009 roku. – Jeżeli chcemy te usługi świadczyć na naprawdę wysokim poziomie, to nakłady muszą rosnąć. Sprzęt nie tanieje[paywall], a chcemy mieć coraz lepszy i nowocześniejszy – mówi Tomasz Pelc, ratownik medyczny z Jarosławia i wiceprzewodniczący Komisji Krajowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Ratowników Medycznych.
Kolejna kwestia to podwyżki. – W porównaniu do innego personelu medycznego, z którym jesteśmy równoważni, zarobki ratowników są dużo niższe – podkreśla T. Pelc. Obecnie ratownicy zarabiają przeciętnie od 1500 do 2500 zł na rękę. – Musimy odbywać wiele szkoleń, które są drogie. Często musimy sami za nie płacić, ponieważ w ustawie nie jest zapisane, że pracodawca musi nam je zapewnić. A ratowników coraz częściej na to nie stać. Staramy się szukać dofinansowań – tłumaczy.
Ratownicy nie chcą, aby ich protest był uciążliwy dla pacjentów. – Robimy wszystko, żeby w ogóle tego nie odczuli, ale musimy zwrócić uwagę na nasze problemy – zaznacza T. Pelc.
Podobnie wypowiada się Iwona Misiorowska, ratownik z Przemyśla. – Nikt z nas nie dopuszcza takiej myśli, że mógłby nie udzielić pomocy potrzebującemu, że komuś coś by się stało dlatego, że karetka nie dojechała – zastrzega.
Na razie protest będzie miał łagodny przebieg: do rządu zostaną skierowane pisma z postulatami, prowadzona będzie akcja informacyjna, później mogą zostać oflagowane budynki.
Dalsze działania ratownicy uzależniają od rozmów z rządem. Nie jest wykluczona pikieta przed Ministerstwem Zdrowia i zorganizowanie „pomarańczowego miasteczka”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.""Wojewodowie są odpowiedzialni za planowanie, organizowanie, koordynowanie oraz nadzór nad systemem ratownictwa w obrębie swojego województwa."""
Powinni zażądać tyle ile zarabia ten pisowski komuch-emeryt z Orlenu czyli po 137000 zł miesięcznie.
Dobrze ze w Polsce rzadzi PIS i zachodza dobre zmiany.
""Wojewodowie są odpowiedzialni za planowanie, organizowanie, koordynowanie oraz nadzór nad systemem ratownictwa w obrębie swojego województwa."""
Powinni zażądać tyle ile zarabia ten pisowski komuch-emeryt z Orlenu czyli po 137000 zł miesięcznie.
Dobrze ze w Polsce rzadzi PIS i zachodza dobre zmiany.