Asp. Piotr Kos i st. sierż. Krzysztof Bzikot ze Stalowej Woli pilotowali do szpitala ciężarną kobietę, u której akcja porodowa zaczęła się wcześniej niż się spodziewano.
Uwagę pełniących rutynową służbę patrolową policjantów ze stalowowolskiej drogówki przykuło niecodzienne zachowanie jadącego za nim peugota. Kierowca wyraźnie próbował zwrócić na siebie uwagę funkcjonariuszy włączając i wyłączając światła w swoim aucie. Kiedy na dwupasmowej ul. Chopina, peugot zrównał się z radiowozem, przyczyny dziwnych manewrów natychmiast się wyjaśnił. Mężczyzna prowadzący auto wyjaśnił przez uchyloną szybę, że wiezie do szpitala 21-letnią córkę, u której wystąpiły objawy mogące świadczyć, że przed wyznaczonym przez lekarza terminem rozpoczęła się akcja porodowa. Policjanci zdecydowali eskortować do szpitala samochód z rodzącą. Natychmiast też powiadomili o tym fakcie dyżurnego. Ten z kolei o szczególnym pacjencie uprzedził szpital w Nisku. Tam na niecodzienny konwój czekał już personel i lekarz prowadzący kobiety by udzielić 21-latce i jej nienarodzonemu dziecku pomocy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze