Reklama

Rolnicy uważają, że potraktowano ich jak przestępców

03/07/2016 18:15

– „Instytucje związane z rolnictwem mają rolnika wspierać, doradzać, niestety, hodowcy z powiatu przeworskiego tej szansy nie otrzymali, wręcz przeciwnie – zostali potraktowani drastycznie. Za „niezgłoszenie faktu padnięcia zwierzęcia do weterynarza powiatowego, szef skierował wnioski do sądu – tym samym powstało grono rolników „przestępców” w powiecie przeworskim – pisze w liście do redakcji Stanisława Rudnicka z Cieplic.

Stanisława Rudnicka zgłosiła się do nas, stając w obronie rolników z powiatu przeworskiego. Sprawa dotyczy kar nałożonych na hodowców bydła, owiec i kóz za niepoinformowanie powiatowego lekarza weterynarii w Przeworsku o padnięciu zwierząt. Taki obowiązek nakłada na rolników ustawa O ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt z 2004 r.

– O dziwo, prace nad ukaraniem trwały tylko tydzień. Pan Szef (powiatowy lekarz weterynarii lek. wet. Liwiusz Gałuszka – przyp. red) uczynił to w błyskawicznym tempie. Ustawę natomiast zaczął realizować w tym roku, mimo że padnięcia miały miejsce prawie rok temu. Dlaczego te sprawy nie były wyjaśniane na bieżąco? – pyta Pani S. Rudnicka.

Reklama

– Mając na uwadze fakt, iż wymagania ustawy w zakresie dotyczącym zgłaszania padnięcia zwierzęcia były nową regulacja prawną, jak również uwzględniając fakt[paywall] powstania ARiMR, w tym rozwijania systemów informatycznych w związku ze spoczywającym na niej obowiązkiem rejestracji zwierząt i ich przemieszczeń, oraz obowiązywania okresu przejściowego co do wymogu przestrzegania wyżej wspomnianej regulacji, dano tym samym hodowcom zwierząt możliwość dostosowania się do nowych przepisów. Uwzględniając fakt, że po dłuższym okresie dostosowanie się do wymogów ustawy nie przyniosło poprawy w tym zakresie oraz nie dało oczekiwanych rezultatów, przeprowadzono akcję informacyjną. Akcja ta przyniosła oczekiwany rezultat, co potwierdza sprawowany nad zakładem utylizacyjnym nadzór weterynaryjny, dotyczący padłych zwierząt i obiegu wymaganej dokumentacji. W 90 procentach hodowcy zwierząt informują powiatowego lekarza weterynarii o powyższym zgodnie z wymogiem. Stąd też postanowiono wymagać od pozostałych producentów przestrzegania obowiązujących przepisów w tym zakresie – zaznacza Powiatowy Lekarz Weterynarii w Przeworsku lek. wet. Liwiusz Gałuszka.

Jan Książek, który jest sołtysem Cieplic od 5 lat, mówi, że na tym terenie nie było żadnych szkoleń ani akcji informacyjnych adresowanych do mieszkańców w związku z koniecznością informowania powiatowego lekarza weterynarii o padnięciu zwierząt.

Reklama

Powiatowy lekarz weterynarii w Przeworsku lek. wet. Liwiusz Gałuszka w treści korespondencji przesłanej do redakcji wyjaśnia, że: mając na uwadze bezstronność tutejszego urzędu, prowadzoną w ostatnich kilku latach akcję informującą o konieczności zgłaszania faktu padnięcia zwierzęcia przez właściciela, polegającą na przekazywaniu informacji do urzędów miast i gmin z terenu tutejszego powiatu oraz urzędów blisko związanych z produkcją zwierzęcą, tj. Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Izby Rolniczej, Ośrodka Doradztwa Rolniczego w celu rozpowszechnienia ich wśród producentów zwierząt w sposób zwyczajowo przyjęty, jak również pisma skierowane do Zakładu Utylizacyjnego w Leżachowie z prośbą o przekazywanie danych o padłych zwierzętach do powiatowego lekarza weterynarii w Przeworsku oraz wobec braku możliwości nakładania mandatów, należało skierować zawiadomienia o możliwości popełnienia wykroczenia do organów ścigania. Przypomina ponadto, że uchylanie się od obowiązku informowania powiatowego lekarza weterynarii o każdym przypadku padnięcia bydła stanowi wykroczenie zagrożone karą aresztu, ograniczenia wolności lub karą grzywny do 5000 zł. „W gestii właściwych organów ścigania prowadzących postępowanie jest rozstrzygnięcie, czy należy skierować wniosek o ukaranie do tutejszego sądu rejonowego, który jest właściwy do rozstrzygnięcia powyższej sprawy” – czytamy w treści pisma.

Nie ma potwierdzenia zgłoszeń

 „Rolnicy twierdzą, że są niedoinformowani – nie wiedzą, do kogo mają zgłaszać padnięcie zwierzęcia i w jaki sposób, skoro zawiodły powiadomienia telefoniczne, a bilingi Pana Szefa nie interesują” – pisze w liście pani Stanisława. Twierdzi ponadto, że sztuki owiec, które padły w czerwcu i lipcu ub. roku w hodowli jej syna, zostały zgłoszone do Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej. Mimo tego syn dostał w maju wezwanie na przesłuchanie, a zanim zdążył okazać bilingi telefoniczne na dowód, że takie zgłoszenia miały miejsce, w ciągu kilku dni z sądu przyszły już wnioski o ukaranie.

Reklama

Ustawa nie precyzuje, jaką drogą powinno się zgłaszać padnięcie zwierząt, dlatego dla ludzi mieszkających ponad 30 km od Przeworska wygodniej jest załatwić tę sprawę telefonicznie, tym bardziej że hodowcy mają pełne ręce roboty. Może właściwym byłoby wprowadzenie potwierdzeń, które dałyby rolnikom pewność, że ich zgłoszenie zostało zarejestrowane.

PLW: – Nie zdarzały się przypadki pominięcia rejestracji

– Ustawa określa ogólny zarys postępowania. Nie precyzuje sposobu zgłaszania faktu padnięcia zwierzęcia. Reguluje to, jak w każdej instytucji państwowej, kodeks postępowania administracyjnego, dotyczącego składania podań i pism. Zgodnie z art. 63. kpa podania należy wnosić do urzędu pisemnie, telegraficznie, za pomocą telefaksu lub ustnie do protokołu, a także za pomocą innych środków komunikacji elektronicznej przez elektroniczną skrzynkę podawczą organu administracji publicznej, utworzoną na podstawie ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne. Mając na uwadze fakt skrócenia całej procedury i uciążliwości wynikającej z przedkładania dokumentacji pisemnej, dopuszczono formę telefoniczną. W przyjętej praktyce nie zdarzały się przypadki pominięcia rejestracji takiego zgłoszenia. Nie zwalnia to jednak zgłaszającego od dosłania w późniejszym terminie pełnej informacji w formie pisemnej – argumentuje powiatowy lekarz weterynarii.

Reklama

Ku przestrodze

Stanisława Rudnicka była założycielką i wiceprezesem Podkarpackiego Zrzeszenia Owczarzy. Dlatego czuje się zobowiązana wobec innych rolników. Wie, że synowi oraz innym ukaranym osobom już nie pomoże i kary w żaden sposób  nie cofnie. Chciała jednak przestrzec następnych niedoinformowanych hodowców, aby nie popełniali podobnych błędów i mogli uniknąć przykrych sytuacji.

Przyznaje, że jej sprawa nie jest jednostkową. – Problem jest znacznie większy i na pewno wynika ze złej organizacji w systemie zarządzania – mówi. Rolnicy płacą kary, bo – jak twierdzą – nie mają czasu na odwoływanie się, gdyż to czas sianokosów, a w przypadku owiec – strzyżenia. S. Rudnicka pyta również, dlaczego przez prawie rok lekarz weterynarii nie przypomniał o obowiązku zgłaszania padłych zwierząt choćby poprzez wysłanie upomnień.

Reklama

18 wniosków o ukaranie

– W Komendzie Powiatowej Policji w Przeworsku oraz Komisariacie Policji w Sieniawie i Komisariacie Policji w Kańczudze w okresie od 1 kwietnia 2016 r. do 20 czerwca 2016 r. przeprowadzone zostały łącznie 22 sprawy o wykroczenie z art. 85 ust. 1 pkt 2b Ustawy o ochronie zdrowia zwierząt i zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt. 18 spraw, po przeprowadzeniu czynności wyjaśniających o wykroczenie, przesłanych zostało do Sądu Rejonowego w Przeworsku z wnioskiem o ukaranie. Cztery nie znalazły finału w sądzie z powodu przedawnienia orzekania – poinformowała mł. asp. Renata Jaremko z KPP w Przeworsku.

Od 1 kwietnia do 17 czerwca do Sądu Rejonowego w Przeworsku wpłynęło 18 wniosków o ukaranie w tej sprawie. Wobec 5 osób wymierzono karę nagany, a wobec 13 orzeczono kary grzywny w wysokości od 50 do 200 zł.

Reklama


fot.Barbara Chmura
Powiatowy lekarz weterynarii w Przeworsku lek. wet. Liwiusz Gałuszka zaznacza, że w 90 procentach hodowcy zwierząt zgodnie z wymogiem informują PLW o padnięciu zwierząt. Stąd też postanowiono wymagać od pozostałych producentów przestrzegania obowiązujących przepisów w tym zakresie.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Miron - niezalogowany 2016-07-03 21:41:41

    Dobra zmiana PiS

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ola - niezalogowany 2016-07-04 10:46:34

    Rolnik zawsze biedny i płacze!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    miro - niezalogowany 2016-07-19 19:42:01

    Dalsza swawola, a może doktor jest z PO.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama