Reklama

Rozegrał partyjkę z fortuną. I wygrał 50 tys. 250 zł! [ZDJĘCIA]


„Koło fortuny” to kultowy teleturniej, który zadebiutował na antenie TVP 2 w 1992 roku. Początkowymi prowadzącymi byli Wojciech Pijanowski i Magda Masny. Trzech graczy kręci specjalnym kole i odgaduje hasła, wybierając litery. W emitowanym niedawno na antenie odcinku numer 1922 jednym z nich był pan Maciej Sanocki z Ujkowic, któremu udało się sięgnąć po sporej wielkości wygraną wynoszącą ponad 50 tys. zł!


Furtkę do pięknego zakończenia rundy finałowej otworzyło pani Maciejowi hasło z kategorii „jedzenie” – „popcorn w kinie”. Pozwoliło mu to wygrać nagrodę finałową – dokładnie 50 tys. 250 zł. To spora suma, bo nierzadko zwycięzcy zabierają ze sobą do domu duże niższe sumy. Mieszkaniec Ujkowic, na co dzień funkcjonariusz, pasjonat pszczelarstwa (ma 14 uli) i piłki nożnej, rywalizował w programie z Marcinem Lewandowskim – pracownikiem budowlanym z Jastrzębia-Zdroju i Magdaleną Dwojak – mamą na pełen etat z Kunowa. Sukces w programie w jego przypadku nie od razu był taki pewny, dwukrotnie w trakcie rozgrywki stracił uzbieraną sumę, trafiając na pole „Bankrut”. Ale najwidoczniej sprzyjało mu szczęście, bo szybko udawało mu się odrobić straty i wygrać więcej niż połowę maksymalnej sumy przewidzianej w turnieju, wynoszącej 100 tys. zł (taka wygrana padła w historii teleturnieju ledwie kilka razy). Czy miał apetyt na więcej[paywall]? 

– Jestem zadowolony i pozytywnie zaskoczony tym, co udało mi się osiągnąć. „Koło fortuny” oglądam prawie codziennie i wiem, że ponad 50 tysięcy to suma, która pada raczej rzadko. W tym sezonie to trzecia taka większa wygrana, więc mam powód do dumy – śmieje się.

Reklama

Zapytany o to, co było impulsem do startu w telewizyjnej rywalizacji, odpowiada: – Wysłałem formularz i czekałem na jakiś odzew. Od tego momentu do nagrania odcinka z moim udziałem minęło aż półtora roku, więc trochę to trwało, zanim dostałem szansę spróbowania swoich sił w programie. A chciałem to zrobić, by sprawdzić, czy taki zwykły widz, jak ja, faktycznie się dostanie i będzie miał szansę coś wygrać.

Kulisy programu

Samo nagranie odcinka poprzedził casting organizowany przy ulicy Woronicza w Warszawie, na który zaproszono jednego dnia około stu osób, w tym pana Macieja. Zaproszeni mieli do odgadnięcia 20 haseł w ciągu 20 minut. Mieszkańcowi Ujkowic udało się zgadnąć 11.

Reklama

– Decydująca była też luźna rozmowa przed kamerami, która miała pokazać, jak zawodnicy radzą sobie ze stresem związanym z faktem, że są nagrywani – opowiada o kulisach programu.

Dla pana Macieja była to pierwsza przygoda telewizyjna, ale wygląda na to, że chyba nie ostatnia.

– Lubię rywalizację, a lekki stres działa na mnie mobilizująco i nie ukrywam, że chciałbym spróbować swoich szans także w innym podobnym formacie. To bardzo pozytywne doświadczenie. Polecam każdemu

– mówi.

W trakcie nagrań reprezentant naszego regionu miał szansę się bliżej poznać ze swoimi konkurentami.

Reklama

– Przed ostatecznym nagraniem mieliśmy wolną godzinę, a trzeba wiedzieć, że cały proces rejestrowania odcinka trwa około trzech. Są oczywiście przewidziane przerwy, więc jest okazja wymienić się spostrzeżeniami. Na nagranie każdy z nas zobowiązany był zabrać ze sobą trzy propozycje ubioru, a o tym, w którym wystąpimy, zadecydowała stylistka. Telewizja rządzi się swoimi prawami, więc konieczny był też make up. Jednym słowem zostaliśmy profesjonalnie przygotowani

– relacjonuje Maciej Sanocki.

Jak mówi, specjalnych przygotowań do startu nie czynił. Wystarczyło mu to, że jest stałym widzem programu.

Reklama

– Byłoby top raczej trudne, bo kategorie i hasła są bardzo różne i zawsze może nas coś zaskoczyć – zauważa.

Panu Maćkowi pomogła w jednej z rund piłkarska pasja. Fan piłki, a kiedyś zawodnik Czuwaju, zabłysnął znajomością hasła oznaczającego nazwę drużyny „Stal Mielec”. Świetnie poradził też sobie z mało popularnym zwrotem „Pisz na Berdyczów” czy „słodkie żółte renklody”, które zawodnikowi z Ujkowic skojarzyły się z projektem domu, jaki buduje dla siebie, żony Aleksandry i rocznej córeczki Róży. Część swojej wygranej zamierza przeznaczyć właśnie na ten cel, a resztę na wakacje z rodziną i drobne wydatki.

Miejsce zdarzenia mapa Przemyśl
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/12/2025 11:39
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości