– Chciałam na łamach sygnałów nawiązać do podejmowanego przez ŻP tematu dotyczącego przewozów publicznych w Gminie Wiejskiej Przemyśl – zaczyna opowieść Czytelniczka.
– Po ukazaniu się artykułu dotyczącego tej kwestii przewoźnik zaczął się zatrzymywać na głównych przystankach w Przemyślu, m.in. na Jagiellońskiej, placu Pileckiego czy na Krasińskiego, obok kościoła Świętej Trójcy. Natomiast warto zwrócić uwagę na inny problem. Czas odjazdu z przystanków niejednokrotnie jest przypadkowy i nijak ma się do rozkładu jazdy. Ostatnio chciałam się dostać do Przemyśla z Grochowiec. Okazało się, że bus odjechał 10 minut przed czasem ujętym w rozkładzie. Wielokrotnie zdarzało się już, że odjeżdżał na długo przed podaną godziną kursowania. Jestem w stanie zrozumieć 2– 3-minutową różnicę ze względu na warunki atmosferyczne, długość trasy i tym podobne kwestie, ale trasa między Witoszyńcami a Przemyślem nie jest najdłuższa, a podobna sytuacja zdarzała się już wcześniej, bez względu na porę roku. Kilku pasażerów na trasie nie powinno zwalniać kierowcy z kontroli rozkładu jazdy podczas kursu. Po takich doświadczeniach trudno jest planować przejazd busem, bo dotarcie na czas do pracy, lekarza czy na spotkanie może być niepewne – komentuje Czytelniczka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze