W niedzielę na przemyskim Rynku z inicjatywy Rebeliantów Podkarpackich na kilka godzin stanęła „Kafejka dialogu”.
Gościem w „Kafejce” był Igor Tuleya, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie znany z ostrej krytyki reformy polskiego sądownictwa realizowanej przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. W czasie kryzysu wokół Sądu Najwyższego w Polsce Tuleya zwrócił się do[paywall] Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z pytaniem prejudycjalnym dotyczącym zgodności ustaw dokonujących zmian w wymiarze sprawiedliwości w Polsce z europejskimi standardami dotyczącymi niezawisłości sędziowskiej. Za co we wrześniu 2018 roku rzecznik dyscyplinarny do spraw sędziów zażądał od niego wyjaśnień w tym zakresie.
Do „Kawiarenki dialogu” każdy mógł wstąpić, z czego skorzystało kilkudziesięciu mieszkańców. Formuła spotkania polegała na swobodnym, publicznym zadawaniu pytań, na które sędzia Tuleya dość wyczerpująco odpowiadał.
Pytanie pierwsze dotyczyło wątpliwości dotyczących zmian w prawie wyborczym. – Wydaje mi się, że każdy z państwa powinien się zastanowić, czy na kilka miesięcy przed wyborami należy dokonywać takiej istotnej zmiany – powiedział sędzia. Jak możemy ocenić fakt, że prawidłowość wyborów ma oceniać organ, co do którego są zasadnicze wątpliwości. Właśnie tego dotyczyły pytania prejudycjalne. Można sobie wyobrazić różne sytuacje. Na przykład, co będzie, kiedy okaże się, że sposób nominowania tych sędziów był nieprawidłowy, a oni będą rozstrzygali o prawidłowości wyborów. Właśnie taka sytuacja budzi niepokój, bo jakiekolwiek zmiany w prawie są procedowane w błyskawicznym tempie, a powinny być konsultowane ze specjalistami, ale też wypadałoby zasięgać opinii obywateli, bo to oni mają przestrzegać tego prawa.
Kolejne pytanie dotyczyło obaw, jakie może nieść działalność sędziego, bardzo krytyczna w stosunku do działań rządu. – W dwa tysiące piętnastym roku w naszym środowisku sędziowskim nie przypuszczaliśmy, że zmiany w obowiązującym prawie i deforma wymiaru sprawiedliwości zostaną przeprowadzone w taki tempie i w taki sposób. Nie mogliśmy się spodziewać, że sędziowie za wydawane orzeczenia niewygodne dla rządzących będą ścigani dyscyplinarnie czy nawet karnie. Jeżeli chodzi o mnie, to uczestniczyłem w ośmiu postępowaniach dyscyplinarnych prowadzonych przez rzecznika dyscyplinarnego, z czego jedno zostało już zakończone. To była sytuacja, kiedy rzecznik ścigał sędziów za prowadzenie symulacji rozpraw. Wtedy my robiliśmy autodenuncjację i zgłaszaliśmy rzecznikowi, że też prowadziliśmy takie rozprawy. Byłem też przesłuchiwany w związku ze spotkaniami obywatelskimi czy moimi wypowiedziami publicznymi na festiwalu muzycznym. Wszystko wskazuje na to, że zwiększa się nacisk na sędziów i obawiam się, że za rok czy dwa sytuacja może być jeszcze gorsza.
Na pytanie, czy dobre są nowe przepisy zaostrzające prawo karne, sędzia Tuleya wyjaśnił, że zaostrzanie kar nie ma sensu, bo badania pokazują, iż surowa kara wcale nie powstrzymuje przestępczości. Jedynie nieuchronność kary może powstrzymać przestępców. W naszym systemie nie jest możliwe wprowadzenie kary śmierci, natomiast same zaostrzenia dotyczące kary dożywocia nie są potrzebne. W aktualnym stanie prawnym sąd może orzec karę dożywocia, ale sprawca może wyjść na warunkowe przedterminowe zwolnienie dopiero po dwudziestu pięciu latach. Tak więc jakiekolwiek dalsze manipulacje z kartą dożywocia są bez sensu, gdyż obowiązujące prawo pozwala orzekać bardzo surowe kary. Ja na przykład orzekłem kiedyś karę dożywocia, ale z zastrzeżeniem, że sprawca może wyjść na warunkowe zwolnienie dopiero po upływie czterdziestu lat. Badania i policyjne statystyki pokazują, że przestępczość w Polsce zmniejsza się z roku na rok, po co więc zaostrzać prawo.
W drugiej części spotkania chętni mogli indywidualnie porozmawiać z sędzią. Opowiedzieć o swoich doświadczeniach z machiną sprawiedliwości i wyrazić swoje opinie o aktualnej sytuacji będącej wynikiem prowadzonej przez rząd reformy wymiaru sprawiedliwości.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
wielkie wydarzenie w miescie Przemyśl. kilka osoób zebranych wokół pana Tuleji.
nikt nie mówi, że wielkie, ale chyba ważne