Prokuratura Rejonowa w Przemyślu zamierza odwołać się od wyroku sądu w sprawie mieszkańca Ropczyc, którego oskarżyła o nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym.
W grudniu ub. roku ulicami Przemyśla przeszedł marsz pamięci Orląt Przemyskich i Lwowskich z udziałem przedstawicieli władz samorządowych, harcerzy, działaczy ONR, Młodzieży Wszechpolskiej, kibiców miejscowych klubów Polonii i Czuwaju. W momencie przejścia obok[paywall] Domu Narodowego należącego do tutejszego oddziału Związku Ukraińców w Polsce, ktoś z tłumu miał krzyknąć „śmierć Ukraińcom”. Czynności wyjaśniające w tej sprawie przeprowadziła policja, która zgromadzony materiał przekazała prokuraturze ta zaś wszczęła śledztwo w związku ze „stosowaniem groźby bezprawnej wobec osób ze względu na ich narodowość ukraińską i publiczne nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym”. Ostatecznie funkcjonariusze zatrzymali 30-letniego mieszkańca podkarpackich Ropczyc, którego jeden ze świadków rozpoznał jako tego, który krzyknął „śmierć Ukraińcom”. Mężczyzna potwierdził, że brał udział w marszu, ale nie przyznał się do zarzucanego mu czynu.
W ub. tygodniu sprawa znalazła swój finał przed Sądem Okręgowym w Przemyślu, który uniewinnił oskarżonego od zarzutu. Prokurator Marta Pętkowska, rzecznik prasowy tutejszej Prokuratury Okręgowej, zapowiedziała, że prokuratura wystąpi o pisemne uzasadnienie wyroku i po zapoznaniu się z nią złoży apelację.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze