Reklama

Sadownicy alarmują! Mniejsze zbiory po przymrozkach

30/04/2017 14:00

Przymrozki już wyrządziły szkody w sadach i w uprawach rolnych. Wprawdzie oziębienie potraktowało nasz region łagodniej w porównaniu z innymi częściami kraju, ale niskie temperatury dały się we znaki roślinom. Najbardziej ucierpiały wcześnie kwitnące drzewa i krzewy owocowe. Zła pogoda wstrzymała też siewy i opryski. Rolnicy zwracają również uwagę na to, że z powodu zimna pszczoły nie opuszczają uli.

– Obmarzły orzechy, ucierpiały wiśnie i czereśnie oraz krzewy owocowe. Są miejsca, gdzie kwiat obumarł. To niebagatelne straty. Przymrozki nie dotknęły upraw zbóż, rzepaki też w większości je przetrzymały – ocenia Mieczysław Bochenek, prezes Wojewódzkiego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych w Rzeszowie.

Przymrozek, który najbardziej zaszkodził[paywall] roślinom w naszym regionie, wystąpił w nocy z 16 na 17 kwietnia. Druga fala zapowiadana między 20 a 21 kwietnia ominęła okolice Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa i Przeworska. Prognozowany spadek temperatury nawet do -7 stopni Celsjusza nie przyszedł. Przymrozki były, ale znacznie mniejsze i objęły tylko cześć regionu. W okolicy Jarosławia przymroziło, ale nie wszędzie. W piątkowy poranek jedni mieli za oknem szron, a mieszkający kilkaset metrów dalej rozpoczynali dzień bez przymrozku. – Pomroziło orzechy i kwiaty w ogródku. Woda w kałużach pokryła się warstwą lodu – mówił mieszkaniec Korzenicy w gminie Laszki. Tak samo było w okolicy Maćkowic i między Jarosławiem a Pawłosiowem. – Obyło się bez przymrozków. Wcześniej też rośliny nie ucierpiały. Nawet te mniej odporne rosną. Drzewa owocowe kwitną, ale czy zaowocują, trudno powiedzieć. Pszczół nie ma. Cisza bez nich i nadzieja na owoce mniejsza – mówi pani Alicja spotkana w ogródkach działkowych nad brzegiem Sanu w Jarosławiu. Choć doliny rzeczne są bardziej narażone na przygruntowe przymrozki, u działkowców w Jarosławiu nie wyrządziły one znaczących szkód. – Pomidory pod folią nie ucierpiały. Temperatura wprawdzie spadła poniżej zera, ale dwa wkłady do zniczy ustawione w miejscu przewiewu i zapalone na noc zniwelowały przymrozek – mówi mieszkanka Jarosławia. Rolnicy z okolic Ostrowa i Radymna, którzy wysadzili już ziemniaki na wczesny zbiór, pomimo tego, że okryli uprawy agrowłókniną, spotkali się miejscami z podmarznięciem młodych pędów.

Reklama

Na skutki trzeba poczekać

Zajmujący się doradztwem rolniczym zwracają uwagę, że przymrozki dokuczyły punktowo. Głównie w obniżeniach i dolinach rzecznych. Na pewno wstrzymały wegetację, ale trudno określić, jak zachowają się pączki. Czy „odbiją”, czy też opadną. Szczególnie chodzi o czereśnie, wiśnie, morele i krzewy owocowe. Jabłonie i grusze zakwitają później, więc im obniżenie temperatury mniej zaszkodziło. Zimno nie sprzyja też pszczołom, opóźnia kiełkowanie roślin ciepłolubnych, takich jak kukurydza czy soja, a razem z opadami wstrzymuje prace na polach. – Chwasty rosną, a opryskać nie można, bo mokro i większość środków nie spełni swej roli w niskiej temperaturze, a nawet może uszkodzić uprawy – mówią rolnicy. – Z oceną ewentualnych szkód trzeba kilka dni poczekać. Natura może wyrównać spowodowane zimnem wstrzymanie rozwoju – ocenia Henryk Wąs z Powiatowego Zespołu Doradztwa Rolniczego w Jarosławiu.

Nas oszczędziło

Powrót zimy, jaki nawiedził znaczną cześć kraju, oszczędził nasz region. Zimno było i jest. Wystąpiły też przymrozki, ale porównywalne z pojawiającymi się z reguły o tej porze roku. Nie zasypało nas śniegiem, tak jak inne regiony, a straty są znacznie mniejsze niż u rolników z innych części kraju. Już po znacznym obniżeniu temperatur, które wystąpiło 16 i 17 kwietnia, Związek Sadowników RP zwrócił się do ministra rolnictwa i rozwoju wsi z prośbą o uruchomienie mechanizmów pomocowych. Sadownicy alarmują, że istnieje realne niebezpieczeństwo na zahamowanie tego sektora rolnictwa. Zwracają uwagę, że przede wszystkim ucierpiały gatunki, które były najbardziej zaawansowane w rozwoju – czereśnie, grusze, śliwy, porzeczki, maliny, agrest, brzoskwinie, niektóre odmiany jabłek i np. przyspieszane truskawki.

Reklama

Jak zminimalizować atak mrozu?

Przymrozki mogą jeszcze nadejść. Dlatego warto zabezpieczyć przydomowe rośliny przed skutkami przemarznięcia. Jeśli prognozy ostrzegają przed spadkiem temperatury poniżej zera, można osłonić krzewy, byliny i małe drzewa agrowłókniną, kartonami, słomą lub nawet folią na noc. W zabezpieczeniu przed przymrozkiem sprawdza się ognisko. Rozpalone np. z użyciem mokrej słomy tli się długo, dając dużo dymu. Umieszczone tak, by dym kierował się w stronę roślin, zniweluje skutki ochłodzenia.


erka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości