W Muzeum Archidiecezjalnym w Przemyślu czynna jest wystawa fotografii Piotra Michalskiego zatytułowana „Motywy religijne na przemyskich budowlach świeckich i sakralnych”.
– Ta wystawa jest szczególna, ponieważ prezentuje detale architektoniczne i malarskie o charakterze sakralnym wypatrzone przez autora w różnych miejscach miasta – mówi ksiądz Marek Wojnarowski, dyrektor Muzeum Archidiecezjalnego w Przemyślu. To, że takie motywy występują na obiektach sakralnych, jest oczywiste, ale mamy tu fotografie wielu mało znanych miejsc, w których[paywall] takie motywy występują na fasadach kamienic i innych świeckich budowlach i to jest szczególnie cenne. Wystawa sprawia, że detale zgromadzone na fotografiach w jednym miejscu umożliwiają nam odbycie „podróży” po ulicach, zaułkach i zakamarkach i zobaczenie tego, czego nie zauważamy w codziennym pośpiechu. Dla mieszkańców jest to okazja, by inaczej spojrzeć na miasto, czasem podnieść głowę troszkę wyżej niż witryny sklepowe, a dla ludzi odwiedzających Przemyśl to dowód na jego bogactwo kulturowe.
Autor Piotr Michalski, miłośnik historii miasta, przewodnik i fotograf, jest niezwykle skromny. – Wystawa jest efektem moich spacerów po Przemyślu i wiedzy o historii, którą zdobywam z różnych źródeł. Nie uważam się za artystę, po prostu fotografując, staram się w dobrać jak najlepsze światło i kąt widzenia, żeby w jak najciekawszy sposób pokazać piękno i historię zawarte w architekturze miasta. Nieraz dostrzegę jakiś detal i staram się poznać jego historię. Na przykład na wystawie jest fotografia figury świętego Floriana umieszczonej na kamienicy numer siedemnaście przy ulicy Mickiewicza. Ktoś mógłby zapytać, co święty Florian, który jest patronem strażaków, robi na budynku, w którym nigdy nie było straży pożarnej. Okazuje się, że święty Florian był też patronem Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych „Florianka”, które funkcjonowało w Krakowie, a jego przemyski oddział mieścił się właśnie przy ulicy Mickiewicza – tłumaczy autor, który o każdym sfotografowanym obiekcie mógłby opowiadać godzinami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze