Po sześciu z rzędu porażkach w II rundzie rywalizacji w sezonie 2023 – 2024 siatkarki San-Pajdy Jarosław wreszcie poczuły smak zwycięstwa. Po pasjonującym pojedynku w hali MOSiR przy ul. Sikorskiego w Jarosławiu pokonały bardzo dobrze prezentującego się w trwającej kampanii beniaminka z Imielina.
W ciągu kilku dni ekipa Macieja Tietiańca rozegrała dwa spotkania. Z rywalami, którzy w tym sezonie znajdują się na przeciwnych biegunach. Młodzież ze Szczyrku spisuje się gorzej niż we wcześniejszych sezonach i znacznie częściej schodzi z parkietu w roli przegranych. Zespół MKS Copco Imielin to beniaminek tej klasy rozgrywkowej, ale solidnie wzmocniony przed ligą, spisuję się bardzo dobrze. Długo był nawet w czołowej trójce zmagań[paywall].
Niestety, w Szczyrku nie doszło do przerwania fatalnej serii San-Pajdy w II rundzie, w której jarosławianki nie wygrały od pięciu meczów. Nie wygrały i z SMS PZPS I. Dwa pierwsze sety w ich wykonaniu były dramatyczne, potrafiły jednak w dwóch kolejnych się podnieść i doprowadzić do tie-breaka. W nim jednak górą były gospodynie.
To nie zwiastowało niczego dobrego w kolejnej mistrzowskiej potyczce, w której poprzeczka miała zostać ustawiona znacznie wyżej. I została, ale i prezencja San-Pajdy wreszcie przeszła metamorfozę. Trwający 2 godziny 18 minut mecz zakończył się także po tie-breaku, ale tym razem zakończył się szczęśliwie dla jarosławianek. Nie było to takie pewne zwłaszcza po pechowo przegranej 3. partii, w której gospodynie przeważały, ale znowu dały sobie wyrwać wygraną. Na szczęście w kolejnym secie zmieniły w swojej grze wszystko i widzów czekał piąty set. Ten trwał rekordowo długo i zakończył się wygraną do 21.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze