Z prośbą o interwencję zgłosiła się do nas współwłaścicielka kamienicy przy ulicy 3 Maja 28 Grażyna Ślusarz. Według niej pracownicy wynajęci przez sąsiadującą z jej nieruchomością wspólnotę mieszkaniową w trakcie obcinania gałęzi drzew znajdujących się na tamtym terenie weszli bez pytania na jej działkę i obcięli gałęzie należącego do niej świerku. Ani współwłaściciele, ani zarządcy nieruchomości nie zostali o niczym powiadomieni.
– To prawda – przyznaje się Maria Lawera, zarządzająca nieruchomością w imieniu Wspólnoty Mieszkaniowej 3 Maja 26. – Nie pomyślałam zawczasu, żeby zapytać sąsiadów. Po prostu kiedy rozmawiałam o przycięciu gałęzi świerków po naszej stronie ogrodzenia, powiedziałam, że warto by było przy okazji obciąć gałęzie tamtego drzewa, wychodzące na nasz teren. Kiedy wykonywana była usługa, nie było mnie w domu, a gdy przyszłam, wszystko było już zrobione. Byłam nawet zdziwiona, że gałęzie po drugiej stronie też obcięto. Pomyślałam, że pracownicy musieli się dogadać z sąsiadami. Przy czym jest też tak, że ten świerk jest wyższy od naszego bloku i zacienia mieszkania mieszkańcom. Szczególnie tym z najniższych pięter – wyjaśnia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wygląda na to, że ten świerk należy całkowicie wyciąć bo rośnie za blisko granicy działki.
przepisy prawa stanowią : drzewa,krzewy sadzi się 2 m od granicy działki / po staremu od miedzy/ sąsiada , Właściciel świerka nie ma racji ,źle posadził kiedyś drzewo i powinien go usunąć.
A jaka odległość powinna być od granicy działki wg przepisów?
Nie wprowadzaj ludzi w błąd, żadne przepisy nie regulują tej kwestii.
http://www.miastons.pl/66,10240,W_jakiej_odleglosci_mozna_sadzic_drzewa_przy_granicy_nieruchomosci.htm
do Yagel - czytaj!! ,sadź drzewa , krzewy rozsądnie i nie bądź upierdliwcem dla sąsiada
To jest regulamin rodzinnych ogródków działkowych i nie dotyczy wszystkich. Wskaż dokument prawny (ustawa, rozporządzenie, kodeks).
Zdaje się że ze prawo cywilne reguluje pewne kwestie związane z drzewami, nawet jeśli nie ma norm prawnych w tym temacie to jeszcze jest rozum, intelekt, zrozumienie potrzeb innych osób, zasady współżycia społecznego etc.Z drzewami należy postępować ostrożnie i dobrze że wprowadzili możliwość wycięcia na własnej posesji . Często zdarza się że robimy nasadzenia nie do końca zdając sobie sprawę że kiedyś wyrośnie z tego olbrzymie drzewo które może być przyczyną rożnych niedogodności w tym niestety i konfliktów. Mieszkając w terenie gęstej zabudowy powinnismy brac pod uwagę np. strony świata, bo jeśli zasadzimy tak że sąsiadowi zabierzemy światło dzienne, pozbawimy słońca to trudno się dziwić że szczęśliwy z tego powodu nie będzie.
Zgodzę się, że prawo cywilne reguluje pewne kwestie związane z drzewami ale nadal kwestionuję wpis xx, o tym że są jakieś przepisy prawa nakazujące sadzić drzewa i krzewy w odpowiednich odległościach od granicy działki. Pomijam nieprzyjemności jakie mogą nas spotkać gdy nie posadzimy "z głową". Te odległości, tak jak piszesz, to kwestia zasad współżycia społecznego itd.
do Yagel -cyt....."" ponieważ polskie sądy w spornych sytuacjach posiłkują się właśnie „Regulaminem rodzinnego ogrodu działkowego”, uchwalonym przez Krajową Radę Polskiego Związku Działkowców 7 kwietnia 2004 roku, a który dotyczy sadzenia drzew i krzewów owocowych (§ 118 Regulaminu) oraz ozdobnych (§ 119).""""" czy to dla Ciebie nie jest prawem skoro nawet sądy z tego korzystają w swoim orzecznictwie wydając wyroki ? Na tyle jesteś już systemowym niewolnikiem ,że musisz mieć oddzielny napisany paragraf w KC , co wolno bo sam już nie potrafisz myśleć i żyć zgodnie z sąsiadami
Regulamin Polskiego Związku Działkowców nie jest dla mnie prawem. Natomiast jest dla mnie prawem np. ustawa o ochronie przyrody, kodeks karny itd. Ja wiem jak należy żyć w zgodzie z sąsiadami i wiem jak powinny wyglądać nasadzenia drzew czy krzewów. Zakwestionowałem tylko, że prawo polskie w żadnym dokumencie prawnym nie nakazuje jakie należy zachować odległości od granicy działek jeżeli chodzi o nasadzenia. Takie przepisy w polskim prawie nie istnieją. Gdyby takie przepisy były, sądy nie posiłkowałyby się regulaminem PZD. I tylko tyle. ---------------------------------------------------"Gdy brak argumentów, lecą inwektywy"
przedmiotem sprawy nie jest to gdzie rośnie drzewo tylko to że ktoś wjeżdża wam na działkę i robi co mu się podoba takie sprawy załatwia w inny sposób zgodny z prawem
Mam nadzieje ze slpodzielna mieszkaniowa zrobi porządek póki jest szansa powycinac drzewa które zacieniaja mieszkania
Informuję, że najpierw był świerk na działce, która obejmowała obecne blokowisko - za czasów PRL właściciel został zmuszony do oddania jej cześci pod zabudowę - tegoż własnie bloku! Najpierw było drzewo - pózniej płot i blok! To jednak nie zmienia stanu prawnego - proszę przeczytać artykuł ze zrozumieniem :)
Wygląda na to, że ten świerk należy całkowicie wyciąć bo rośnie za blisko granicy działki.
przepisy prawa stanowią : drzewa,krzewy sadzi się 2 m od granicy działki / po staremu od miedzy/ sąsiada , Właściciel świerka nie ma racji ,źle posadził kiedyś drzewo i powinien go usunąć.
A jaka odległość powinna być od granicy działki wg przepisów?