Już niebawem seniorzy zrzeszeni w Przemyskiej Radzie Seniorów zapytają mieszkańców miasta o ich problemy i potrzeby, odwiedzając ich w domach.
Przeszkoleni przez Katarzynę Chajbos z Sieci Latających Socjologów członkowie Przemyskiej Rady Seniorów zapukają do mieszkań przemyślan w roli ankieterów. Wskazówki udzielone im podczas szkolenia w zakresie przeprowadzania ankiet mają im pomóc w rozmowach z mieszkańcami. Celem wspomnianych wizyt ma być zebranie informacji, które w przyszłości mają posłużyć członkom organizacji w pracy nad tym, by Przemyśl stał się miastem przyjaznym seniorom. Przemyska Rada Seniorów aktywnie wspiera bowiem władze miasta w realizacji polityki senioralnej i podejmuje inicjatywy na rzecz przemyślan w jesieni życia.
Tych, których ankieta nie obejmie, seniorzy zapraszają na spotkania z członkami rady, które odbywają się w budynku urzędu miasta (Rynek 26), w każdy pierwszy wtorek miesiąca, w g. 11 – 13.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Tym razem będzie to metoda na dziadka :)
Jeżeli ci wybrani, wyznaczeni i zgłoszeni na ochotnika do tej całej Rady Seniorów muszą aż ankiety robić aby dowiedzieć się co trzeba zrobić żeby m.in. Przemyśl stał się miastem przyjaznym seniorom - tzn., że coś jest nie tak: albo Rada jest do kitu, albo ci seniorzy-reprezentanci nie nadają się na reprezentantów albo jest to pic na wodę bo wiadomo, że z emerytami od dawna nikt, żadna władza się nie liczy. Dlaczego niby teraz miałoby być inaczej?Pierwszy postulat jest taki aby władze zarządziły pootwieranie wszystkich altan śmietnikowych co by umożliwić dostęp emerytom i rencistom do darmowego dożywiania - może kilka istnień ludzkich w ten sposób się uratuje.
ile kosztuje rocznie przemyskiego podatnika utrzymanie tej Przemyskiej Rady Seniorów, tak naprawdę nikomu nie potrzebnej ,co za mało mamy urzędników by zajęli się wymienionym tematem?
o rany a moze ktoś sobie nie życzy aby im zakłócać mir domowy po pracy? Tj inna odmiana domokrążstwa .
Tym razem będzie to metoda na dziadka :)
Jeżeli ci wybrani, wyznaczeni i zgłoszeni na ochotnika do tej całej Rady Seniorów muszą aż ankiety robić aby dowiedzieć się co trzeba zrobić żeby m.in. Przemyśl stał się miastem przyjaznym seniorom - tzn., że coś jest nie tak: albo Rada jest do kitu, albo ci seniorzy-reprezentanci nie nadają się na reprezentantów albo jest to pic na wodę bo wiadomo, że z emerytami od dawna nikt, żadna władza się nie liczy. Dlaczego niby teraz miałoby być inaczej?Pierwszy postulat jest taki aby władze zarządziły pootwieranie wszystkich altan śmietnikowych co by umożliwić dostęp emerytom i rencistom do darmowego dożywiania - może kilka istnień ludzkich w ten sposób się uratuje.
ile kosztuje rocznie przemyskiego podatnika utrzymanie tej Przemyskiej Rady Seniorów, tak naprawdę nikomu nie potrzebnej ,co za mało mamy urzędników by zajęli się wymienionym tematem?