Mimo sporego zmęczenia zwycięskim pucharowym bojem z wicemistrzyniami Polski Grot Budowlanymi Łódź, I-ligowe siatkarki San-Pajdy Jarosław nie zeszły ze ścieżki z tablicą „triumf”.
Dzisiaj (15 lutego br.) późnym popołudniem po raz siódmy z rzędu zeszły z parkietu w glorii zwyciężczyń. W 24. Kolejce mistrzowskich spotkań pokonały na parkiecie hali MOSiR w Jarosławiu ambitny zespół Szkoły Mistrzostwa Sportowego ze Szczyrku.
Z ekipą, będącą pod kuratelą Polskiego Związku Piłki Siatkowej podopieczne Piotra Pajdy przegrały w pierwszej rundzie, więc były żądne rewanżu. Były także gotowe na podtrzymanie kapitalnej serii wygranych z rzędu.
Spotkanie nie było jednak łatwe, o czym przekonał inauguracyjny set. Tylko dzięki większej determinacji i doświadczeniu gospodynie sięgnęły w nim po zwycięstwo. W drugim było nieco łatwiej, ale dlatego, że jarosławianki poprawiły blok i zagrywkę. W miarę szybko objęły prowadzenie, którego nie oddały do końca. Podobny przebieg miała trzecia partia, z tym, że dominatorkami na parkiecie były przyjezdne. Na szczęście ekipa San-Pajdy zaprzeczyła popularnemu w siatkówce powiedzeniu, że jeśli prowadzisz 2:0 i nie dobijasz rywala, przegrywasz mecz 2:3. Ostatni akt tego pojedynku był znakomity w wykonaniu miejscowych. Rozniosły w puch przeciwniczki, odnosząc zasłużone zwycięstwo.
San-Pajda Jarosław – SMS PZPS I Szczyrk 3:1 (27:25, 25:21, 19:25, 25:11)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze