Codziennie przez most im. Orląt Przemyskich maszerują tysiące osób. Kiedy pada deszcz, dla większości przejście chodnikiem po obu stronach to prawdziwy slalom gigant. Przez fatalny stan nawierzchni tworzą się dziesiątki kałuż. Niby błaha sprawa, ale bardzo uprzykrzająca życie.
Most im. Orląt Przemyskich w Przemyślu to od wielu lat główna komunikacyjna arteria w mieście, pozwalająca zarówno samochodom, jak i pieszym na przeprawę ze starej części na Zasanie. Od wielu lat most nie przeszedł jednak poważniejszego remontu, zwłaszcza jeśli chodzi o ciągi piesze. Mieszkańcy psioczą, brną w kałużach, ale wyjścia nie mają. Wielokrotnie zgłaszali problem w odpowiednich wydziałach przemyskiego urzędu miasta, ale bez rezultatu. Sprawą zainteresowali również radnych[paywall].
Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Przemyśla (28 stycznia br.) sprawę tę podjęli radni Maciej Kamiński i Wiesław Morawski (obaj PiS). Obaj interpelowali u władz miasta. – Poprawa nawierzchni ciągu pieszego na moście imienia Orląt Przemyskich to wbrew pozorom bardzo ważna sprawa. Mieszkańcy wielokrotnie zwracali uwagę na fakt, iż przejście przez most, kiedy pada śnieg czy deszcz, nie należy do przyjemności, a dzieje się takz uwagi na fatalny stan nawierzchni chodników. Pieszy musi się liczyć z przemoknięciem obuwia czy obłoceniem. Sądzimy, że ta inwestycja jest niezbędna i należy się nad nią pochylić – stwierdzili.
Za stan nawierzchni ulic i chodników w mieście odpowiada Zarząd Dróg Miejskich w Przemyślu. Dyrektor tej instytucji Jacek Cielecki przyznaje, że stan chodników na moście im. Orląt Przemyskich mógłby być lepszy. Wszystko rozbija się o kwestie finansowe. Na generalny remont potrzeba ok. 200 tys. zł. – Próbujemy łatać te nierówności, ale to prace cząstkowe, które tak naprawdę niewiele dają. Nawierzchnię stanowi tak zwany asfalt lany, który jest zdeformowany, krzywy – tłumaczy. – To od trzech do czterech centymetrów asfaltu. Należałoby wszystko usunąć i ułożyć nową nawierzchnię. Oczywiście ze specjalną izolacją. Można byłoby także użyć żywicy, ale asfalt lany jest najlepszy. Jeśli zima będzie taka, jak jest do tej pory, czyli łagodna dla drogowców, być może zostaną nam pieniądze. A wówczas może uda się poprawić nawierzchnię tego ciągu pieszego przynajmniej z jednej strony – powiedział J. Cielecki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Widocznie władza nie chodzi, ale jeździ i ma nas daleko.
I TAK DOBRZE ŻE JESZCZE KTOŚ CHODZI BO ZA NIEDŁUGO PRZEMYŚL BEZ BARDZIEJ WYLUDNIONY MIASTEM .
Nie popłaca się naprawiać. Młodzi wyjechali, albo właśnie kupują walizki. A starzy zbyt schorowani aby przejść przez most, im wystarczy linia autobusowa na Monte.
Widocznie władza nie chodzi, ale jeździ i ma nas daleko.
Tyle w temacie
Bo to dobre zmiany