Reklama

SP 6 na Kazanowie mogła spłonąć!

Szczęście, że przemyscy strażacy zjawili się na miejscu w ciągu czterech minut od momentu zgłoszenia. Gdyby dojazd trwał trochę dłużej, kto wie, czy budynek Szkoły Podstawowej nr 6 w Przemyślu nie zostałby strawiony przez ogień! Tak tragicznie mogła się zakończyć idiotyczna zabawa pozbawionego wyobraźni żartownisia.

Wtorkowe popołudnie, 5 stycznia br. W sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej nr 6 w Przemyślu trwają sportowe zajęcia. Pod okiem nauczyciela wychowania fizycznego ćwiczy około 10 dzieci. W pewnym momencie spod parkietu zaczyna wydobywać się dym. Z każdą sekundą coraz intensywniejszy. Nie było na co czekać. Na szkolnym korytarzu na swoje pociechy czekali rodzice. Błyskawicznie zabrali je z budynku, ewakuowali się także wuefista i woźna. Wcześniej jednak zawiadomiona została straż pożarna[paywall].
– Zgłoszenie otrzymaliśmy o godzinie 18.19. Szczęście w nieszczęściu, że nie później, bo mogłoby dojść do tragedii – powiedział zastępca komendanta Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Przemyślu młodszy brygadier Daniel Dryniak.

Totalna głupota

Strażacy nie mają wątpliwości, że było to celowe podpalenie. Gdyby przybyli na miejsce kilka minut później, ogień zająłby styropian, którym termozmodernizowana jest sala gimnastyczna, a potem objąłby cały budynek. – Ktoś, kto to zrobił, był kompletnie bez wyobraźni. Nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji. Trudno to nazwać chuligańskim wybrykiem. To totalna nieodpowiedzialność. Narażenie mienia, ale przede wszystkim osób przebywających w środku na bezpośrednią utratę zdrowia, a nawet życia – powiedział D. Dryniak.

Reklama

Szkoła by spłonęła

– Nawet nie chcę myśleć, co by się stało, gdyby strażacy nie przyjechali tak szybko. Bardzo im w imieniu całej szkolnej społeczności dziękuję! – stwierdziła dyrektor SP 6 w Przemyślu Halina Kasjan. – Trzy kratki, które wentylują między innymi parkiet naszej sali gimnastycznej, są na zewnątrz, tuż przy wejściu ewakuacyjnym do sali od strony boiska i placu zabaw. Do wszystkich włożone były te gazetki, a następnie podpalone. Kratki są lekko osmolone. Dym zaczął się wydostawać przez parkiet, częściowo zajął się także styropian. Gdyby zaczęło się mocniej palić, ogień objąłby budynek, który kryty jest między innymi papą. Przypuszczam, że strażakom trudno byłoby go ugasić. Szkoła by spłonęła – stwierdziła H. Kasjan.
Wstępne straty oszacowane zostały na 2 tys. zł, ale będą one najprawdopodobniej kilka razy większe.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    oZZman - niezalogowany 2016-01-12 19:41:30

    YOUTUBE.COM - DEFEKT MUZGÓ - SZKOŁA PALI SIĘ

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości