Reklama

Spalili się dwa razy. Proszą o pomoc

W nocy, 20 listopada br., około godziny 23.30 w jednym z domów na Kruhelu Wielkim wybuchł pożar. – Trzaski, kłęby dymu i ogień obudziły moją mamę, która zaalarmowała mnie, że pali się dom mojego brata, w którym jest jego żona i 2,5 letnia córeczka – opowiada pani Anna Fedaczyńska-Mazurek. To drugi pożar u tej rodziny. Zostali z niczym...

Była dokładnie godzina 23.29, kiedy u dyżurnego Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Przemyślu zabrzmiał telefon. Dzwoniła jedna z mieszkanek Kruhela Wielkiego z informacją o pożarze domu mieszkalnego. Natychmiast na miejsce zdarzenia udały się dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej KM PSP. Za chwil kilka także pogotowie ratunkowe i policja.

– Pożar był w budynku mieszkalnym. Paliło się na parterze. Wyposażenie jednego z pokoi. Było silne zadymienie – powiedział rzecznik prasowy komendanta miejskiego PSP w Przemyślu młodszy brygadier Grzegorz Latusek.

Z relacji M. Fedaczyńskiej-Mazurek, wynika, że ogień trawił salon na parterze budynku. Potem doszło do małego wybuchu. Wypadły szyby w trzech oknach, a pozostałe, na skutek bardzo wysokiej temperatury, popękały i zostały zdeformowane.

– Na dużej części parteru trzeba było zdzierać tynk do pustaków, a w pozostałych pomieszczeniach, a także na piętrze trzeba ścierać ściany, które są czarne. Zniszczeniu uległy praktyczne wszystkie meble i sprzęty. Co prawda próbujemy je odczyścić, ale to jest praktycznie niemożliwe. Smród po spaleniźnie pozostaje – powiedziała.

Reklama

Drugi raz w ciągu 6 lat

Na szczęście nic nikomu się nie stało poważnego. – Mieszkańcy domu byli na zewnątrz. Trzy dorosłe osoby i dziecko. Jednej z nich udzielona została pomoc medyczna. Została zabrana do szpitala. Przypuszczalna przyczyna pożaru nie została ustalona – stwierdził mł. bryg. G. Latusek.

To drugi pożar w ciągu ostatnich sześciu lat, który dotknął tę rodzinę. W styczniu 2012 roku spalił się stary dom, który stał obok.

– Moja rodzina przeprowadziła się do nowego, który nie miał odbioru technicznego, więc nie został ubezpieczony. W międzyczasie zachorował mój tato, który zmarł w 2014 roku. Mama jakoś się otrząsnęła się z tego horroru, chciała doprowadzić sprawę odbioru domu do końca, ale niestety nie było to takie proste. Kierownik budowy zmarł, a wszystkie dokumenty zaginęły, więc nadal nie było możliwości ubezpieczenia domu – tłumaczy A. Fedaczyńska-Mazurek.

Reklama

Jej rodzina pozostała z niczym. Potrzebne jest praktycznie wszystko, od materiałów budowlanych (co cenne i warte podkreślenia: okna podaruje im firma Hensfort razem z Caritasem), mebli, lodówki, mikrofalówki, środków czystości, pościeli, ręczników po zwykłe worki na śmieci.

Apel stowarzyszenia

Stowarzyszenie Sołtysów Powiatu Przemyskiego wystosowało specjalny apel, zwracając się do ludzi dobrej woli o wyciągnięcie pomocnej dłoni dla rodziny z Kruhela Wielkiego.

„(...) Ta rodzina kilka dni temu w nocy straciła dorobek swego życia w pożarze domu. Los dotknął ich już po raz drugi. Spaliło się całe wyposażenie domu mieszkalnego i wszystkie niezbędne rzeczy do codziennego funkcjonowania. Dom wymaga całkowitego remontu, wymiany tynków, okien, drzwi, centralnego ogrzewania, itp. Członkowie tej rodziny to społecznicy samorządowi, którzy wspierali i pomagali ludziom potrzebującym, a dzisiaj są w takiej samej sytuacji. Nie bądźmy obojętni, okażmy swoje wsparcie w jakiejkolwiek formie, potrzebne są nie tylko pieniądze, ale wszystko : meble, sprzęt, ubrania, pościel, wyposażenie codziennego użytku. Przekażmy informację znajomym, właścicielom firm i instytucji, którzy chętnie włączą się w pomoc, za co z góry serdecznie dziękujemy” – czytamy m.in. w apelu.

Przyłączamy się do niego! Pokażmy, że potrafimy być razem z ludźmi w potrzebie! Nie trzeba wiele, aby pomóc rodzinie z Kruhela Wielkiego stanąć na nogi i uwierzyć, że nie zostali sami.

Firmy, przedsiębiorstwa, instytucje czy osoby prywatne, chętne pomóc, prosimy o kontakt z naszą redakcją. W imieniu pogorzelców, dziękujemy!
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Nick - niezalogowany 2018-12-05 19:49:47

    To kto wydał pozwolenie na użytkowanie skoro nie został budynek oddany? Serio? Ludzie obudzcie się! Za długo pracuję w ubezpieczeniach żeby się przejmować bo 99% ludzi ma to w dupie A później jest płacz.  

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jonet - niezalogowany 2018-12-06 10:07:17

    Ku.wa serio ? Mikrofalówki ? Może jeszcze helikopter mały ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    N - niezalogowany 2018-12-06 14:10:25

    A kto miał o to pytać skoro rodzinie spalił się jeden dom i przenieśli sie do nowego żeby mieć dach nad głową? 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama