W połowie stycznia w grochowskim lesie zebrało się ponad dwadzieścia osób. Wprawdzie warunki były iście surwiwalowe, jednak nie był to turystyczny wypad.
Od kilkunastu lat z inicjatywy Jana Bartmińskiego 17 stycznia przemyślanie spotykają się przy pomniku poświęconym około dwóm tysiącom przemyskich Żydów, zamordowanych w tym miejscu przez Niemców w lipcu 1942 roku. Dlaczego właśnie w styczniu?[paywall]
Ponad 20 lat temu biskupi polscy do kalendarza kościelnego wpisali Ogólnopolskie Obchody Dnia Judaizmu. Zgodnie z intencją biskupów to święto, obchodzone 17 stycznia, ma pomagać katolikom w odkrywaniu judaistycznych korzeni chrześcijaństwa, w pogłębianiu świadomości tego, że religia żydowska nie jest wobec chrześcijaństwa „rzeczywistością zewnętrzną, lecz czymś wewnętrznym oraz że nasz stosunek do niej jest inny aniżeli do jakiejkolwiek innej religii”. Można więc mówić o ścisłym pokrewieństwie obu religii, a wyznawców judaizmu nazywać braćmi.
Tradycyjne spotkania w lesie grochowskim nie mają aż tak teologicznego charakteru. Po prostu grupa ludzi chce w ten sposób zaznaczyć Dzień Judaizmu. Może gdzieś w tym dniu odbywają się seminaria, wykłady, specjalne msze. Jan Bartmiński zaproponował taką formę obchodów i chwyciło. Może gdyby w Przemyślu żyli Żydzi, moglibyśmy tego dnia się z nimi spotkać, usiąść przy stole i przy kieliszku szabasówki pogadać o tym i owym. Niestety Żydów już nie ma. Pozostał kamień w lesie – tragiczny ślad po dwóch tysiącach istnień i pamięć, której służą między innymi styczniowe spotkania. Bez zbędnych formalności, bez obowiązku ludzie przychodzą, żeby posłuchać o historii tego miejsca, przeczytać któryś z psalmów albo – jak w tym roku – fragmentów wydanego niedawno pamiętnika Reni Spiegel, osiemnastoletniej Żydówki zamordowanej w przemyskim gettcie w 1942 roku. Kładą kamyki na pomniku w kształcie macewy, zapalają znicze, rozmawiają, fotografują to miejsce. W następnym roku, w styczniu, przyprowadzą tu znajomych. Na tym polega pamięć.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To ten sam co stanał na czele obroncy Kocyłowskiego zdracy i kolaboranta przeciw Polakom.
To ten sam co stanał na czele obroncy Kocyłowskiego zdracy i kolaboranta przeciw Polakom.