28 czerwca br., w Dniu Konstytucji Ukrainy, do szpitala „Topolna” we Lwowie trafił niezwykle potrzebny sprzęt medyczny od widzów programu „Sprawa dla reportera” Małgorzaty Jaworowicz. Zawieźli go tam przemyślanin Grzegorz Lewandowski i jego kolega Jacek Wrona.
– Ukraina wciąż potrzebuje naszej pomocy. Ten kraj wciąż walczy z rosyjskim okupantem. Pomagajmy! – zaapelował G. Lewandowski. Ale przemyślanin nie tylko apeluje, a słowa wdraża w czyn. Kilka dni temu, wspólnie z J. Wroną, udali się do Lwowa, do szpitala „Topolna”, ze sprzętem medycznym od widzów programu „Sprawa dla reportera”. To była druga z kolei zbiórka, która tym razem przyniosła blisko 75 tys. zł[paywall]. Za tę kwotę kupione zostały najnowsze kardiomonitory (7 sztuk) oraz pompy infuzyjne (7 sztuk), na które zapotrzebowanie zgłaszali lwowscy lekarze.
– Szpital „Topolna” na ulicy Mykołaczuckiej we Lwowie jest bardzo dużą jednostką. Pacjenci zajmują w sumie 3 tysiące 200 łóżek, operowani są w 50 salach operacyjnych. Nie ma na Ukrainie procedury medycznej, która nie byłaby tam wykonywana, z przeszczepami serca, wątroby czy rogówki włącznie. Od dnia wybuchu wojny szpital został szczególnie obciążony nie tylko wojskowymi i cywilami, rannymi w rejonach walk, ale także potężną liczbą wewnętrznych przesiedleńców z terenów okupowanych, którzy znaleźli stosunkowo bezpieczne lokum w aglomeracji lwowskiej i szpital przyjął na siebie ich leczenie – wyjaśnił G. Lewandowski.
Relację w wyjazdu oraz szerszy reportaż o lwowskim szpitalu widzowie „Sprawy dla reportera” Małgorzaty Jaworowicz będą mogli obejrzeć po wakacjach.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze