Zatrzymanie się na krótką chwilę przy skrzyżowaniu ul. Opolskiej z Węgierską kosztowało Tomasza Stańko 300 zł i punkt karny. – Nie było miejsca do zaparkowania. Akurat wyjeżdżał samochód. Zająłem jego miejsce. Gdy wróciłem po chwili, była już notatka straży miejskiej. Z karą nie dyskutuję, ale w okolicy Rynku zauważyłem więcej samochodów stojących w miejscach niedozwolonych. Ich nie rozliczono – mówi mężczyzna.

fot.Roman Kijanka
Do poniedziałku stał wrośnięty w lód. Potem przeniósł się na postój w centrum skrzyżowania.
T. Stańko wyjechał przed kilkoma laty z Jarosławia w poszukiwaniu pracy. Dziś mieszka na zachodzie Polski. Rodzinne miasto odwiedził i zaraz dostał mandat. – Po co tu wracać, skoro na wstępie tak powitali. Lepszym rozwiązaniem byłoby na początek pouczenie skierowane do wszystkich łamiących przepisy w sąsiedztwie ratusza. A tak z ośmiu aut, które tam stały[paywall], pięciu kierowców zapłaciło po 300 zł. Wielu innymi zatrzymującymi się samochodami podobnie straż się nie interesowała – tłumaczy.
Jarosławski Rynek i przyległe uliczki są w ciągu dnia zapchane do granic możliwości. Wielu kierowców nie zwraca uwagi na wynikające z przepisów zakazy i zatrzymuje się, gdzie tylko znajdzie miejsce.

fot.Roman Kijanka
Stoi na płatnym miejscu od dawna. Ciekawe, czy właściciel wozu z niezbyt wysokiej półki cenowej uiszcza opłatę?
– Straż miejska podejmuje kroki w stosunku do wszystkich kierowców nieprzestrzegających przepisów kodeksu drogowego. Mandaty karne nakładane są w sytuacjach szczególnych, kiedy wykroczenie jest poważne. O wysokości mandatu nie decyduje strażnik, tylko taryfikator – krótko odpowiada Bogusław Ryzner, p.o. komendanta Straży Miejskiej w Jarosławiu na pytania m.in. o to, czy wszyscy łamiący przepisy przy parkowaniu zostaną rozliczeni. Podsyła przy tym taryfikator mandatów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Zasadą jest karanie przyjezdnych a z tym straż miejska nie ma problemu bo umie przeczytać numer rejestracyjny pojazdu i wydedukować niestosującego się do przestrzegania przepisów.
Na tym odcinku straz miejska powinna cały czas wlepiac mandaty. Skoro idioci zastawiaja pas ruchu i stwarzaaja realne niebezpieczeństwo powinni zostac ukarani, zastanawia mnie tylko dlaczego jest tak mało mandatów ? Problem można załatwić w dwa tygodnie, dzień w dzień co pół godziny powinien pojawiać sie strażnik i wlepiać mandaty. Po dwóch tygodniach już żaden kierowca nie zaparkuje tam swojego auta.
Czy Jarosław ma Straż M, do zarabiania pieniędzy ?Oj biedny ten burmistrz i to miasto.
tylko patrzą na rejestracje i zaraz wlepiają mandat, to jest prawda
Zamiast spalić się ze wstydu poleciał do gazety ze skargą jaką to straszną krzywdę mu wyrządził aparat państwa wlepiając w pełni zasłużony mandat. Tfu!
Zasadą jest karanie przyjezdnych a z tym straż miejska nie ma problemu bo umie przeczytać numer rejestracyjny pojazdu i wydedukować niestosującego się do przestrzegania przepisów.
Na tym odcinku straz miejska powinna cały czas wlepiac mandaty. Skoro idioci zastawiaja pas ruchu i stwarzaaja realne niebezpieczeństwo powinni zostac ukarani, zastanawia mnie tylko dlaczego jest tak mało mandatów ? Problem można załatwić w dwa tygodnie, dzień w dzień co pół godziny powinien pojawiać sie strażnik i wlepiać mandaty. Po dwóch tygodniach już żaden kierowca nie zaparkuje tam swojego auta.
Czy Jarosław ma Straż M, do zarabiania pieniędzy ?Oj biedny ten burmistrz i to miasto.