Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Buszkowicach (gmina Żurawica) stanowczo zaprzeczają pogłoskom o tym, że to oni sami wywołują częste ostatnio pożary traw w ich okolicy. Oskarżenia te nazywają oszczerstwem i stanowczo im zaprzeczają.
Faktem jest, że w okolicach Buszkowic i sąsiednich miejscowości trawy paliły się stosunkowo często. Sezon zaczął się już w lutym. 19 marca strażacy gasili trawy w Buszkowicach nad Sanem, 25 marca – w Bolestraszycach, a przed końcem miesiąca wyjeżdżali w tym celu jeszcze co najmniej dwa razy.
W kwietniu z kolei dwa razy się zdarzało, że w jednym dniu były aż dwa pożary traw. Gdy 9 kwietnia strażacy z OSP Buszkowice gasili ogień w Buszkowiczkach[paywall], ich koledzy z Bolestraszyc działali w swojej miejscowości.
10 dni później, około godziny 20.30 zostali zadysponowani do pożaru trawy w Buszkowicach przy korycie starego Sanu. Pół godziny od ich przybycia na miejsce, zauważono ogień w innym miejscu – w okolicy boiska sportowego i odwiertów gazowych.
Pracy strażakom ostatnio nie brakuje. Druhowie nie godzą się na oskarżanie ich i rozsiewanie plotek, że sami rozniecają ogień.
Argumentują, że ewentualny zarobek na gaszeniu pożaru jest niewspółmierny do kary, jaka grozi za podpalenie. „Proszę mieć na uwadze wysokość grzywny za wypał nieużytków. Jest to 5 tyś. złotych, a w skrajnych przypadkach kara pozbawienia wolności. Wynagrodzenie jakie pobieramy za udział w działaniach to 15 zł za godzinę (tyle zazwyczaj trwa gaszenie pożaru traw), które w całości przeznaczamy na rozwój jednostki. Odpowiedz sobie teraz drogi mieszkańcu, gdzie byłby sens takiego zachowania z naszej strony” – podkreślają.
Zwracają tez uwagę na inny aspekt – obecną sytuację w kraju związaną z epidemią. „Jadąc do takiego zdarzenia, wywołanego czyjąś bezmyślnością, narażamy własne zdrowie, cisnąc się w sześć osób w niewielkim samochodzie... Mimo tego staramy się być tam gdzie jesteśmy potrzebni bez względu na wszystko, bo właśnie taka jest nasza rola” – piszą.
Strażacy zapewniają, że mimo tych przykrych oskarżeń nadal będą służyć pomocną dłonią w każdej sytuacji. I przypominają dewizę każdego strażaka: „być ofiarnym i mężnym w ratowaniu zagrożonego życia ludzkiego i mienia – nawet z narażeniem własnego życia...”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Przestancie placic za akcje strazakom ochotnikom za akcje ! Zobaczycie co sie stanie !
To nie bajka , niestety dane statystyczne nie kłamią. Jest kilka procent /?/ a może i kilkanaście pożarów spowodowanych przez strażaków ochotników. Ale prawdą jest też to że w znakomitej większości są to porządni ludzie z ofiarnością podchodzący do pożarów i nie tylko pożarów. Należą im się podziękowania.
Przestancie placic za akcje strazakom ochotnikom za akcje ! Zobaczycie co sie stanie !
Jasne ????
W każdej bajce jest trochę prawdy ?