Reklama

Studenci: – Zostaliśmy na lodzie. O tym, że nasz kierunek nie ruszy, dowiedzieliśmy na kilka dni przed nowym rokiem akademickim

W ubiegłym tygodniu skontaktował się z nami w imieniu grupy studentów Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Przemyślu (dawnej PWSW) pan Jakub, przedstawiając kuriozalną sytuację, w jakiej się znaleźli tuż przed startem nowego roku akademickiego. Uczelnia zdecydowała o nieuruchamianiu kierunku studiów magisterskich, na który złożyli papiery. – Gdybyśmy otrzymali taką informację odpowiednio wcześniej, moglibyśmy zweryfikować swoje plany, a tak zostaliśmy na lodzie. Przemyska szkoła wyższa odpiera zarzuty, tłumacząc, że sygnał z jej strony był.

Pan Jakub wraz z grupką innych młodych osób od października mieli rozpocząć edukację na kierunku projektowanie graficzne II stopnia. W postępowaniu rekrutacyjnym dopełnili stosowne formalności, wpłacili wpisowe, więc spokojnie czekali na rozpoczęcie studiów magisterskich.

– Gdyby nie przypadek, pewnie do końca trwalibyśmy w przekonaniu, że mamy zaklepane miejsce na wspomnianym kierunku – mówi. Informacja o tym, że projektowanie graficzne II stopnia w Państwowej Akademii Nauk Stosowanych nie ruszy – jak twierdzi –  wyszła zupełnie przypadkiem, kiedy jedna z osób planujących studia na tym kierunku przyjechała na uczelnię, by odebrać dyplom potwierdzający uzyskanie licencjata.

Pan Jakub, jak i pozostali niedoszli studenci studiów magisterskich mają pretensje o to, że uczelnia nie powiadomiła ich o tym fakcie odpowiednio wcześniej, by mogli zweryfikować swoje plany związane z dalszym kształceniem.


– Studia miały ruszyć 3 października. Tymczasem okazuje się, że nic takiego się zdarzy. Po tym, jak dotarły do mnie niepokojące informacje od koleżanki, udałem się do sekretariatu i tam objaśniono mi sprawę. Gdybym tego nie zrobił, do tej pory trwałbym w przekonaniu, że od października kontynuuję edukację w Przemyślu, bo tu zrobiłem licencjat. Pewnie zrobiłbym więc to, co robi większość studentów, a więc stawił się na pierwsze zajęcia – mówi pan Jakub.

Reklama


Podkreśla, że znalezienie miejsca w tym momencie na podobnym czy tożsamym kierunku na innej uczelni, kiedy jest praktycznie po okresie rekrutacyjnym, jest bardzo trudne.

Nie chcemy mieć roku w plecy

– Zostaliśmy na lodzie. Nie wiemy, czy[paywall]  uda nam się jeszcze uratować ten rok. Ze strony uczelni nie było żadnej informacji, że studia nie zostaną uruchomione. Nie otrzymaliśmy w tej sprawie żadnego telefonu, listu czy e-maila. Co teraz? Ruszamy kogo się da. Piszemy oświadczenia do rektorów. Próbowaliśmy wszystkiego. Niewiele da się jednak w tym momencie zrobić. Możliwości pomocy naszej uczelni się wyczerpały. Nie mamy szans dostać się w jakikolwiek sposób na jakikolwiek kierunek na uczelni w Przemyślu, mimo że nasi wykładowcy próbowali nam w tej kwestii jakoś pomóc – opisuje sytuację nasz rozmówca.

Reklama


Dodaje, że próbują szukać czegoś pozaPrzemyślem, ale uczelni, które mają jeszcze otwartą rekrutację i tożsamy lub zbliżony kierunek nie ma wiele. – To nasze jedyne wyjście, żeby studiować w tym roku – zaznacza.

Jak dodaje, uczelnia brak uruchomienia kierunku tłumaczy zbyt małą liczbą chętnych.

Niedoszli studenci studiów magisterskich powołują się na zapis Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, który mówi, że w takiej sytuacji, w jakiej się znaleźli, to uczelnia winna znaleźć jakieś rozwiązanie.

Wskazują na art. 82 tego dokumentu, o treści: „W przypadku zaprzestania prowadzenia studiów na określonym kierunku, poziomie i profilu uczelnia zapewnia studentom możliwość kontynuowania studiów na tym samym poziomie i profilu oraz takim samym albo innym kierunku studiów związanym z dyscypliną, do której był przyporządkowany dotychczas prowadzony kierunek”.

Reklama

Uczelnia: – Wyraźny sygnał dla kandydatów był

Państwowa Akademia Nauk Stosowanych w Przemyślu, zapytana o stanowisko w tej sprawie, komentuje sytuację następująco.


– O przyjęcie na studia magisterskie na kierunku projektowanie graficzne ubiegało się 11 kandydatów. Senat uczelni 16 maja br. rekomendował ustalenie dolnego, czyli minimalnego limitu kandydatów na ten kierunek, który umożliwiłby jego otwarcie, na 20 osób. Kandydaci zostali poinformowani pisemnie o możliwości nieuruchomienia studiów, w sierpniu biezącego roku otrzymali pisma – rozstrzygnięcia Komisji Rekrutacyjnej, z których wynikało, że: „warunkiem uruchomienia cyklu kształcenia (...) jest osiągnięcie limitu liczby studentów. Ze względu na nieuzyskanie wyżej wymienionego limitu na kierunku projektowanie graficzne II stopnia prowadzona będzie rekrutacja uzupełniająca, która będzie trwała do 23 września 2022 r. Jeżeli we wskazanym terminie liczba kandydatów nie ulegnie zwiększeniu, cykl kształcenia (…) nie zostanie uruchomiony” – wyjaśnia rzecznik prasowy PANS w Przemyślu Ewelina Kasperska.

Reklama

Jak dodaje, był to wyraźny sygnał dla kandydatów, że kierunek może zostać nieuruchomiony. Podkreśla też, że ta sytuacja została im zgłoszona z ponadmiesięcznym wyprzedzeniem.

– Po zakończeniu rekrutacji uzupełniającej i zapoznaniu się z opinią Senatu uczelni, w trosce o jej finanse, rektor podjął decyzję o nieuruchamianiu kierunku. Dyrekcja Instytutu Sztuk Projektowych spotkała się z kandydatami, żeby wyjaśnić sytuację – zanim informacja została przekazana do mediów – i podjęła starania, aby kandydaci, którzy w wyżej wymienionych przyczyn nie zostali przyjęci do PANS, mogli kontynuować studia na innej uczelni, również o profilu praktycznym. Mimo tegorocznych niepowodzeń w przyszłym roku będzie odbywać się rekrutacja kandydatów na ten kierunek i mamy nadzieję, że będzie ona pomyślna – podsumowuje E. Kasperska.


ug
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama