Nie obyło się bez kontrowersji przy okazji prezentacji planów budowy nowego mostu na Sanie. Po raz kolejny mieliśmy okazję się przekonać, że pomiędzy burmistrzem Waldemarem Paluchem a posłanką ziemi jarosławskiej Anną Schmidt-Rodziewicz chemii nie ma.
Rzecz zaczęła się na kilka dni przed oficjalnym ogłoszeniem rządowego programu budowy mostów.[paywall] Na łamach jednej z lokalnych gazet pojawiła się informacja pochodząca od burmistrza, że na nową przeprawę na Sanie nie ma co liczyć, bo pieniędzy na ten cel brak. Dzień później okazało się, że most jednak zostanie sfinansowany ze środków centralnych, a ta niezręczna sytuacja stała się pretekstem do kolejnej wymiany uszczypliwości za pośrednictwem popularnego portalu społecznościowego, o której pisaliśmy już w ubiegłym tygodniu. Jak się okazało, utarczka słowna przeniosła się także poza świat wirtualny.
Rodzice sukcesu jak na dłoni
Konferencja, na której zaprezentowano program budowy mostu w Jarosławiu, miała wymowny skład. Oprócz ministra Kwiecińskiego, posłanki Schmidt-Rodziewicz oraz marszałka Ortyla w prezentacji uczestniczył „szeregowy” radny powiatu Bogdan Wołoszyn. Skąd jego obecność w tym zestawieniu personalnym, można się jedynie domyślać, a uzasadnienie, że jest przewodniczącym komisji budżetowej w radzie, jest tylko jedną z możliwości. Tym bardziej, że na konferencji padło kilka wymownych słów o jakości współpracy posłanki z obecnym burmistrzem Waldemarem Paluchem. – W tamtym roku zarówno burmistrz, jak i starosta powiatu zwrócili się do parlamentarzystów o poparcie inwestycji budowy drugiego mostu na Sanie – komentowała na konferencji sytuację Anna Schmidt-Rodziewicz. – Niestety, od tej pory w relacjach między władzami miasta a mną, jako parlamentarzystą, zdarzyło się niewiele, żeby nie powiedzieć nic. Mam nadzieję, że to drobne potknięcie i dla dobra powiatu jarosławskiego ta współpraca wróci na dobre tory i będzie się dobrze układała z korzyścią dla nas wszystkich – zadeklarowała.
Burmistrz wietrzy kiełbasę wyborczą
Na ripostę burmistrza nie trzeba było długo czekać. Tuż po konferencji, na której występowała pani poseł, zwołał własną. Waldemar Paluch nie omieszkał przypomnieć, że o most zabiegał od kilku lat. Choć wyraził zadowolenie z przełomu, nie krył też wątpliwości. – Mamy rok wyborczy i trzeba zapytać, czy to nie jest tylko kiełbasa wyborcza. I czy ten most na terenie miasta naprawdę powstanie i czy rzeczywiście go odkorkuje? – dywagował. Deklarował też chęć współpracy. ale jej zakres uzależniał od miejsca powstania przprawy. Według W. Palucha najkorzystniejszą lokalizacją byłaby przeprawa z początkiem w okolicach ronda w Szówsku, a końcem u wylotu ulicy Okrzei. Burmistrz nie omieszkał skorzystać z okazji, by odwzajemnić uszczypliwości posłanki Schmidt-Rodziewicz. – Wiemy wszyscy, jak wyglądało głosowanie w sejmie, kiedy część parlamentarzystów głosowała przeciwko tej inwestycji, chociaż są z naszego okręgu, a pani poseł wyciągnęła kartę do głosowania. Wtedy byli przeciwko, dzisiaj jest mowa, że ten most w końcu powstanie – powiedział. W. Paluch odniósł się także do konferencji prasowej, na którą nie został zaproszony. – Formuła ogłoszenia tego jest co najmniej dziwna – skwitował.
Wygląda zatem na to, że na froncie bez zmian. Obie strony deklarują współpracę, by za chwilę wytknąć sobie to czy inne przewinienie. W tle mamy też walkę o fotel burmistrza, w którą PiS zaangażowało właśnie ciężką artylerię. Pytanie tylko, czy te słowne przepychanki rzeczywiście dobrze służą interesom miasta.

fot.Bartłomiej Pacek
Posłanka Anna Schmidt-Rodziewicz nie jest skłonna do dzielenia się sukcesem. – W relacjach między władzami miasta a mną, jako parlamentarzystą, zdarzyło się niewiele, żeby nie powiedzieć nic – skwitowała.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Anno Anno Anno Anno Domini 2018 rokiem PISuaru. A mostu i tak nie będzie...
PiS przegrywa w Jarosławiu i szuka ratunku.wcześniej jak za 10 lat mostu nie będzie ,takie są realia .trzy ostatnie lata uciekło PiS owi.
Wcześniej będzie galeria i już jest duży market spożywczy, które położą donatorów obecnego burmistrza na finansowe kolana. Z prywatnych biznesów będą mogli przejść na kierowników stoika w markecie
Napisz to samo po wyborach do samorządu , / jesień 2018 . PRZYPOMNĘ CI , TO TYLKO MNIEJ NIŻ 5 MIESIĘCY . PRZYPOMNĘ CI
Anno Anno Anno Anno Domini 2018 rokiem PISuaru. A mostu i tak nie będzie...
PiS przegrywa w Jarosławiu i szuka ratunku.wcześniej jak za 10 lat mostu nie będzie ,takie są realia .trzy ostatnie lata uciekło PiS owi.
Wcześniej będzie galeria i już jest duży market spożywczy, które położą donatorów obecnego burmistrza na finansowe kolana. Z prywatnych biznesów będą mogli przejść na kierowników stoika w markecie