Po pewnym zwycięstwie w Rzeszowie na inaugurację rozgrywek Polskiej Superligi Tenisa Stołowego kibice Kolpinga FRAC Jarosław liczyli, że podopieczni Kamila Dziukiewicza pójdą dzisiejszego (11 września br.) późnego popołudnia za ciosem. Nic z tych rzeczy. Spotkanie u siebie z Palmiarnią Zielona Góra zupełnie im nie wyszło.
Uwaga ta dotyczy zwłaszcza liderów zespołu, czyli Bartosza Sucha i Wang Zeng Yi. Prawdziwym katem jarosławian był pozyskany przez zielonogórski zespół przed tym sezonem Japończyk Taku Takakiwa. 80. zawodnik w światowym rankingu ITTF nie dał najmniejszych szans Suchowi i Wangowi, obu ogrywając bez straty seta. Zwłaszcza wygrana z „Suszim” była niezwykle efektowna.
Taka sytuacja sprawiła, że Kolping FRAC pozostał choćby bez jednego „dużego” punktu. Swoje trzy grosze dołożył także Lucjan Błaszczyk. Popularny „Lucek” imponuje na początku sezonu formą, co potwierdził w otwierającym mecz w hali przy ulicy Sikorskiego pojedynku z B. Suchem, wygrywając z nim 3:1. Jedynym punkt dla gospodarzy zdobył Robert Floras, który z trudem pokonał Miroslawa Horejsiego 3:2, mimo że po dwóch setach przegrywał 0:2.
Kolping FRAC Jarosław – Palmiarnia Zielona Góra 1:3
0:1: Bartosz Such – Lucjan Błaszczyk 1:3 (9:11, 7:11, 13:11, 12:14)
0:2: Wang Zeng Yi – Taku Takakiwa 0:3 (9:11, 9:11, 7:11)
1:2: Robert Floras – Miroslav Horejsi 3:2 (12:14, 9:11, 12:10, 11:9, 11:9)
1:3: Bartosz Such – Taku Takakiwa 0:3 (7:11, 5:11, 3:11)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.i po jakiego tyle kasiory pakować w to odbijanie
i po jakiego tyle kasiory pakować w to odbijanie