Do zdarzenia doszło w czwartek, 25 kwietnia, na łańcuckim odcinku autostrady A4, na wysokości miejscowości Krzemienica. Przed godz. 23, policjanci otrzymali zgłoszenie o kierowcy pojazdu marki KIA, który może być nietrzeźwy. Z przekazanych informacji wynikało, że kierujący wskazanym samochodem zjechał na stację paliw, gdzie został ujęty przez świadków zdarzenia.
Na stacji benzynowej policjanci zastali zgłaszającego oraz mężczyznę śpiącego w rowie obok, którym okazał się 47-letni mieszkaniec powiatu rzeszowskiego – kierowca Kii. Świadkowie relacjonowali, że mężczyzna jechał niebezpiecznie, omal nie powodując kolizji z dwoma innymi pojazdami. Gdy zjechał na stację paliw, inni kierowcy odebrali mu kluczyki od auta.
47-latek postanowił wówczas opuścić pojazd i udać się pieszo z terenu stacji, ale po kilkudziesięciu metrach zasnął w rowie. Po przybyciu policjantów odmówił jednak poddania się kontroli trzeźwości. Konieczne było pobranie krwi do badań, które wykazały 2 promile alkoholu w jego organizmie.
Grozi mu kara pozbawienia wolności do 3 lat, zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka grzywna. Prawo jazdy już stracił.
em.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze