W niedzielę, 12 czerwca, w sanktuarium MB Bolesnej kościele oo. Dominikanów w Jarosławiu odbyła się uroczysta msza święta a święta w intencji mieszkańców miasta z okazji Dnia Patrona Miasta – bł. o. Michała Czartoryskiego. Po niej złożono kwiaty pod tablicą upamiętniającą dominikanina. Na uroczystości pojawili się przedstawiciele władz, samorządu, ale przede wszystkim mieszkańcy Jarosławia- lokalni patrioci.
Po nabożeństwie w kościele Panny Marii wiele osób zgromadziło się przy tablicy pamiątkowej, przy której składano kwiaty, ale jeszcze więcej osób przyglądało się ciekawej ekspozycji przed kościołem –cyklowi grafik poświęconemu Michałowi Czartoryskiemugo[paywall] Były to tablice informacyjne, do których odwoływali się mieszkańcy miasta zapytani, kim był patron ich miasta. „“Dominikanin”, „“Męczennik”, „“Pochodził z Pełkiń” –- to typowe odpowiedzi przypadkowo zagadniętych jarosławian. Jednak o bardziej szczegółowe informacje dużo trudniej. Zatem dlaczego bł. M. Czartoryski i dlaczego jest tak bardzo ważny dla Jarosławia?

fot.miasto Jarosław
Uroczyste złożenie kwiatów pod tablicą pamiątkową poświęconą patronowi miasta.
Jan Franciszek Czartoryski, bo tak nazywał się naprawdę, urodził się 1897 roku w Pełkiniach. Był synem Witolda i Jadwigi Dzieduszyckiej, herbu Sas. Miał jedenaścioro rodzeństwa, z którego trójka z nich również zdecydowała się na zostanieduchownymi. W młodym wieku wyjechał z rodzinnych stron, by pobierać nauki pod Warszawą, a później na Politechnice Lwowskiej, gdzie został inżynierem architektury. W 1920 roku brał czynny udział w obronie Lwowa, za co otrzymał odznaczenie Krzyż Walecznych.
W 1926 roku, po długich wakacjach spędzonych w podróży po Francji i Belgii, Jan wstąpił do seminarium duchownego obrządku łacińskiego we Lwowie. Po krótkim pobycie w seminarium nim opuścił placówkę i przeniósł do Krakowa, gdzie w 1927 roku wstąpił do zakonu dominikanów. Przyjął imię Michał, a śluby zakonne złożył 25 września 1928 roku, zaś święcenia kapłańskie przyjął 20 grudnia 1931 roku w rodzinnym Jarosławiu. Wiosną 1944 roku został skierowany do klasztoru na Służewie w Warszawie. Tam zastał go wybuch powstania warszawskiego. Nie było wątpliwości, że o. Michał ruszy na barykady, bronić swojej ojczyzny. Zgłosił się do dowództwa walczącego na Powiślu, III Zgrupowania AK „Konrad”" i został kapelanem powstańców.
Większość czasu spędzał w szpitalu zorganizowanym w piwnicach jednego z budynków, niosąc otuchę i posługę duszpasterską. W zorganizowanej przez siebie kaplicy odprawiał msze. Po wkroczeniu do stolicy oddziałów niemieckich, cywile oraz sanitariuszki zostali wyprowadzeni z piwnic i mogli opuścić miasto. Ojciec Czartoryski nie zdjął jednak habitu i nie uciekł, a pozostał przy potrzebujących. Źródła mówią, że: „...) łagodnie uśmiechnął się i powiedział, że szkaplerza nie zdejmie i rannych, którzy są zupełnie bezradni i unieruchomieni w łóżkach, nie opuści” Około godziny 14. dnia 6 września w szpitalnym pomieszczeniu został rozstrzelany wraz z ciężko rannymi powstańcami, z którymi pragnął pozostać. Ciała spalono, a przy późniejszej ekshumacji zwłok, ciała o. Michała Czartoryskiego nie rozpoznano.
Służył ludziom i narodowi
Dzień Patrona Miasta Jarosławia bł. O. o Michała Czartoryskiego uchwalony został w 2005 roku, a lecz dla wielu mieszkańców jego sylwetka do tej pory nie jest do końca znana. Mówi się o nim, jako o stanowczym, ale pogodnym człowieku, którego misją nadrzędną była posługa –- służył ludziom oraz narodowi. Nieobecny na uroczystości, Starosta starosta powiatu jarosławskiego, pan Stanisław Kłopot wystosował krótki list do wszystkich uczestników spotkania, który może stanowić podsumowującą refleksją z całego wydarzenia.: „“Od ojca Michała wszyscy możemy uczyć się ofiarności i odwagi. Na drodze naszego życia spotykamy wiele autorytetów. Może to być ktoś z najbliższego, rodzinnego otoczenia. Także ktoś dla nas obcy, kto żył dawno temu, ale tak charyzmatyczny i ponadczasowy, że jego słowa i czyny wywierają wpływ na ogrom ludzi na przestrzeni lat. Takim właśnie autorytetem jest dla nas ojciec Michał.” – napisał.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze