Reklama

Święto jarosławskiego patrona. Kim był Michał Czartoryski?

07/07/2022 11:18

W niedzielę, 12 czerwca, w sanktuarium MB Bolesnej kościele oo. Dominikanów w Jarosławiu odbyła się uroczysta msza święta a święta w intencji mieszkańców miasta z okazji Dnia Patrona Miasta – bł. o. Michała Czartoryskiego. Po niej złożono kwiaty pod tablicą upamiętniającą dominikanina. Na uroczystości pojawili się przedstawiciele władz, samorządu, ale przede wszystkim mieszkańcy Jarosławia- lokalni patrioci.

Po nabożeństwie w kościele Panny Marii wiele osób zgromadziło się przy tablicy pamiątkowej, przy której składano kwiaty, ale jeszcze więcej osób przyglądało się ciekawej ekspozycji przed kościołem –cyklowi grafik poświęconemu  Michałowi Czartoryskiemugo[paywall] Były to tablice informacyjne, do których odwoływali się mieszkańcy miasta zapytani, kim był patron ich miasta. „“Dominikanin”, „“Męczennik”, „“Pochodził z Pełkiń” –- to  typowe odpowiedzi przypadkowo  zagadniętych jarosławian. Jednak o bardziej szczegółowe informacje dużo trudniej. Zatem dlaczego bł. M. Czartoryski i dlaczego jest tak bardzo ważny dla Jarosławia?


fot.miasto Jarosław
Uroczyste złożenie kwiatów pod tablicą pamiątkową poświęconą patronowi miasta.

Reklama

Jan Franciszek Czartoryski, bo tak nazywał się naprawdę, urodził się 1897 roku w Pełkiniach. Był synem Witolda i Jadwigi Dzieduszyckiej, herbu Sas. Miał jedenaścioro rodzeństwa, z  którego trójka z nich również zdecydowała się na zostanieduchownymi. W młodym wieku wyjechał z rodzinnych stron, by pobierać nauki pod Warszawą, a później na Politechnice Lwowskiej, gdzie został inżynierem architektury. W 1920 roku brał czynny udział w obronie Lwowa, za co otrzymał odznaczenie Krzyż Walecznych.

W 1926 roku, po długich wakacjach spędzonych w podróży po Francji i Belgii, Jan wstąpił do seminarium duchownego obrządku łacińskiego we Lwowie. Po krótkim pobycie w seminarium nim opuścił placówkę i przeniósł do Krakowa, gdzie w 1927 roku wstąpił do zakonu dominikanów. Przyjął imię Michał, a śluby zakonne złożył 25 września 1928 roku, zaś święcenia kapłańskie przyjął 20 grudnia 1931 roku w rodzinnym Jarosławiu. Wiosną 1944 roku został skierowany do klasztoru na Służewie w Warszawie. Tam zastał go wybuch powstania warszawskiego. Nie było wątpliwości, że o. Michał ruszy na barykady, bronić swojej ojczyzny. Zgłosił się do dowództwa walczącego na Powiślu, III Zgrupowania AK „Konrad”" i został kapelanem powstańców.

Reklama

Większość czasu spędzał w szpitalu zorganizowanym w piwnicach jednego z budynków, niosąc otuchę i posługę duszpasterską. W zorganizowanej przez siebie kaplicy odprawiał msze. Po wkroczeniu do stolicy oddziałów niemieckich, cywile oraz sanitariuszki zostali wyprowadzeni z piwnic i mogli opuścić miasto. Ojciec Czartoryski nie zdjął jednak habitu i nie uciekł, a pozostał przy potrzebujących. Źródła mówią, że: „...) łagodnie uśmiechnął się i powiedział, że szkaplerza nie zdejmie i rannych, którzy są zupełnie bezradni i unieruchomieni w łóżkach, nie opuści” Około godziny 14. dnia 6 września w szpitalnym pomieszczeniu został rozstrzelany wraz z ciężko rannymi powstańcami, z którymi pragnął pozostać. Ciała spalono, a przy późniejszej ekshumacji zwłok, ciała o. Michała Czartoryskiego nie rozpoznano.

Służył ludziom i narodowi

Dzień Patrona Miasta Jarosławia bł. O. o Michała Czartoryskiego uchwalony został w 2005 roku, a lecz dla wielu mieszkańców jego sylwetka do tej pory nie jest do końca znana. Mówi się o nim, jako o stanowczym, ale pogodnym człowieku, którego misją nadrzędną była posługa –- służył ludziom oraz narodowi. Nieobecny na uroczystości, Starosta starosta powiatu jarosławskiego, pan Stanisław Kłopot wystosował krótki list do wszystkich uczestników spotkania, który może stanowić podsumowującą refleksją z całego wydarzenia.: „“Od ojca Michała wszyscy możemy uczyć się ofiarności i odwagi. Na drodze naszego życia spotykamy wiele autorytetów. Może to być ktoś z najbliższego, rodzinnego otoczenia. Także ktoś dla nas obcy, kto żył dawno temu, ale tak charyzmatyczny i ponadczasowy, że jego słowa i czyny wywierają wpływ na ogrom ludzi na przestrzeni lat. Takim właśnie autorytetem jest dla nas ojciec Michał.” – napisał.


MP
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości