– Unia do koszenia łąk płaci posiadaczom takich gruntów całkiem ładne pieniądze, naliczając stawkę od hektara. Jedni koszą ręcznie – tradycyjną kosą, inni ułatwiają sobie sprawę, zamawiając rębak. P
– Przyjedzie, skosi trawę i zostawi. Tyle że takie wysuszone kępy trawy należałoby zebrać, bo pod nimi doskonałe siedlisko robią sobie żmije, myszy czy szczury. A niektóre takie tereny znajdują przecież w pobliżu domów. Taka wygoda negatywnie odbija się potem na innych. Może warto byłoby się nad tym zastanowić – komentuje mieszkaniec tamtych okolic.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze