– Dość często korzystam z komunikacji miejskiej. I z przykrością zauważam, że przystanki autobusowe przy ul. Jagiellońskiej są w opłakanym stanie.
– A przecież to właśnie one są często miejscem, z którego korzystają przyjezdni. Brak tu i ówdzie szyb, a te, które się uchowały, są pozaklejane i brudne. Poszycie dachowe jest rozklekotane, co najlepiej słychać przy silnym wietrze. Ławki są połamane, powyginane i dotąd nie usunięto śladów po zniczach, które tu stały. Jaką to stanowi wizytówkę dla naszego miasta? – pyta mieszkanka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Od Redakcji oczekuję trochę wysiłku i zbadanie u źródła przyczyn takiego stanu rzeczy. Może należałoby udać sie do Prezydenta miasta, Wydziału Komunikacji Miejskiej itp. i zbadać dlaczego tak sie dziej. Co jest przyczyna, że jest tak fatalnie na przemyskich przystankach i nie tylko , również niesprzatane regularnie ulice ( pełno petów, piachu i innych śmieci wzdłuż ulic Jagiellońskiej, Dworskiego, Słowackiego, 3-go Maja, przed wszystkimi sygnalizacjami świetlnymi, itd ) . Nie wystarczy tylko umieścić wzmikankę o interwencji mieszkańców, ale również zbadanie sprawy, zwłaszcza, że jest to stan stały a nie incydentalny.
Od Redakcji oczekuję trochę wysiłku i zbadanie u źródła przyczyn takiego stanu rzeczy. Może należałoby udać sie do Prezydenta miasta, Wydziału Komunikacji Miejskiej itp. i zbadać dlaczego tak sie dziej. Co jest przyczyna, że jest tak fatalnie na przemyskich przystankach i nie tylko , również niesprzatane regularnie ulice ( pełno petów, piachu i innych śmieci wzdłuż ulic Jagiellońskiej, Dworskiego, Słowackiego, 3-go Maja, przed wszystkimi sygnalizacjami świetlnymi, itd ) . Nie wystarczy tylko umieścić wzmikankę o interwencji mieszkańców, ale również zbadanie sprawy, zwłaszcza, że jest to stan stały a nie incydentalny.