– Jako że prowadzę działalność w pobliżu dworca PKP, chcąc nie chcąc, regularnie obserwuję to, co dzieje się w pobliżu. A od kiedy nie ma już podstawionych tu kabin WC typu toi-toi, sytuacja zdaje się wymykać spod kontroli. W poczekalni dworcowego obiektu na połączenie oczekują między innymi romskie rodziny. Dzieci wychodzą z niej niejednokrotnie przed budynek i załatwiają potrzeby na zewnątrz, zamiast skorzystać z dostępnej toalety, która jest niestety płatna i być może właśnie to stanowi problem. Nasze interwencje niewiele wnoszą, bo odpowiedzialni za utrzymanie porządku na dworcu tłumaczą się tym, że poza obiektem interweniować nie mogą. I koło się zamyka, a robi coraz mniej przyjemnie. Może wystarczyłoby jednak ponownie ustawić przenośną toaletę, by jakoś zaradzić problemowi – sugeruje mieszkanka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze