We wtorek, 20 sierpnia, w Podkarpackim Kuratorium Oświaty w Rzeszowie odbyła się konferencja prasowa zorganizowana z inicjatywy Fundacji GrowSPACE, na której przedstawiono statystyki dotyczące aktualnej liczby wakatów dla psychologów szkolnych na rok szkolny 2024/25 oraz szacunkowe braki w opiece psychologicznej w szkołach. Jeśli chodzi o Podkarpacie, aż 38,9 proc. etatów psychologów szkolnych w województwie wciąż nie jest obsadzona – wynika z podanej statystyki. Na mapie Polski wypadamy pod tym względem najgorzej.
Nowelizacja ustawy Prawo oświatowe (wrzesień 2022 r.) nałożyła na szkoły obowiązek zwiększenia liczby psychologów, których muszą zatrudniać. Szkoły miały 2-letni okres przejściowy, by dostosować się do nowych wytycznych. Od września nie ma już jednak taryfy ulgowej. Tymczasem dyrektorzy ze znalezieniem wystarczającej liczby specjalistów chcących pracować z uczniami mają wyraźny problem. Tym bardziej, że często są poszukiwani na niepełny etat, a stawki wynagrodzenia bywają nieporównywalnie niższe niż te, jakie oferują prywatne firmy.
Mimo że 1 września coraz bliżej, w bazie Podkarpackiego Kuratorium Oświaty wciąż widnieją więc 192 oferty pracy dla psychologów szkolnych (stan na 21 bm.). Zgodnie z wyliczeniami przedstawicieli Fundacji GrowSPACE (zajmującej się m.in. obszarem zdrowia psychicznego młodzieży), w całej Polsce brakuje 23,90 proc. psychologów szkolnych na rok szkolny 2024/25. Zgodnie z danymi uzyskanymi od samorządów, Fundacja przedstawiła też tzw. mapę punktów krytycznych – czyli gmin bez ani jednego psychologa szkolnego przed 1 września. Na rok szkolny 2024/25 jest ich 308 (dane mogą się jeszcze zmienić po 1 września). To i tak spadek w stosunku do ubiegłego roku (wtedy bez psychologa w całym kraju było 450 gmin), ale sytuacja wciąż jest trudna. Z raportu Fundacji wynika, że aż 31 tzw. punktów krytycznych znajduje się na Podkarpaciu. Są to np.: Chłopice, Bircza, Dubiecko, Fredropol czy Sieniawa. GrowSPACE wskazuje, że procent wakatów dla szkolnych psychologów w województwie podkarpackim jest najwyższy w kraju (38,90 proc.). Najniższy odnotowano w Warszawie (13,22 proc.). Światełkiem w tunelu jest fakt, że i tak nastąpił w tej materii spadek o 3 punkty procentowe (biorąc pod uwagę statystyki ogólnopolskie), ale i tak nie załatwia to problemu. System wsparcia psychicznego uczniów wciąż kuleje.
Problem z brakiem psychologów w szkołach komentuje Stanisław Kłak, prezes podkarpackiego okręgu Związku Nauczycielstwa Polskiego[paywall] .
– We wrześniu 2022 r. w podkarpackich szkołach psychologów brakowało w 47 procentach placówek – przytacza dane z wcześniejszych lat.
– To ogromna skala problemu, w żadnym województwie nie było tak źle. W minionym roku szkolnym też był z tym kłopot. Ratowano sytuację na różne sposoby. Jeszcze w 2022 r., kiedy przewodniczyłem Podkarpackiej Radzie Dialogu Społecznego, ten temat był dyskutowany. Za obowiązujące w szkołach wynagrodzenie psychologowie, nawet z przygotowaniem pedagogicznym, nie chcą podejmować pracy w szkole. Chociażby w szpitalu dostaną półtora razy wyższe. Dziś każde duże prywatne przedsiębiorstwo, dbając o dobrostan pracowników, zatrudnia na etacie psychologa. Potworzyły się poradnie psychologiczne-pedagogiczne zatrudniające takich specjalistów. Ofert pracy dla psychologów za atrakcyjne stawki nie brakuje. Trudno się więc dziwić, że są słabo zainteresowani pracą w szkole. Musi się zmienić system wynagrodzeń – mówi.
Zdarzało się do tej pory, że szkoła – za zgodą kuratora – decydowała się na zatrudnienie psychologa bez przygotowania pedagogicznego. Z takiego rozwiązania prawnego (art. 15 ust. 2 Prawa Oświatowego) dyrektorzy mogliby skorzystać. Ale to się wiąże z zupełnie innym wynagrodzeniem.
– To 184 proc. kwoty bazowej dla nauczycieli, ustanowionej w ustawie budżetowej. Ale nawet taka korzystna stawka nie jest dla psychologów wystarczającym argumentem, bo – jak twierdzą – nie mają gwarancji, że w kolejnym roku będą nadal mieli zatrudnienie w danej szkole. Przez rok może się wiele zmienić. Inne instytucje taką gwarancję im dają – obrazuje sytuację Stanisław Kłak.
Reklama
Jak wskazuje, szkoły mają problem nie tylko ze znalezieniem psychologów, ale ogólnie nauczycieli specjalistów, np. pedagogów specjalnych. Dyrektorzy często posiłkują się emerytowanymi psychologami albo – za zgodą kuratora – studentami psychologii.
– Jeśli są to studenci ostatnich lat, to jeszcze pół biedy, ale bywa, że zatrudnienie w szkołach otrzymują żacy z drugiego roku. Czy na tym etapie edukacji mają wystarczającą wiedzę merytoryczną do prowadzenia zajęć z uczniami? To nie jest dobre rozwiązanie, jeżeli chodzi o edukację – zaznacza.
Reklama
Zdaniem S. Kłaka rozwiązaniem może być jedynie zmiana systemu wynagradzania tej grupy pracowniczej, o co apeluje ZNP. Podobne problemy przeżywa zresztą także szkolnictwo branżowe, gdzie również brakuje nauczycieli specjalistów i wakaty w zakresie nauczania przedmiotów zawodowych łata się emerytowanymi pracownikami.
– Prawdziwy problem z zapełnieniem etatów szkolnych psychologów pogłębi się w 2027 roku, kiedy nie wystarczą już studia podyplomowe, lecz niezbędne będą magisterskie na kierunku psychologia. Brak wystarczającej kadry będzie jeszcze bardziej odczuwalny – prognozuje S. Kłak.
Reklama
W 2021 roku 1496 dzieci i nastolatków podjęło próbę samobójczą, niestety 127 z tych prób zakończyło się śmiercią. W porównaniu do roku 2020 zauważalny jest 77-procentowy wzrost zachowań samobójczych wśród młodzieży oraz 19-procentowy wzrost śmierci samobójczych. Kolejne dwa lata to kolejne wzrosty – zarówno w 2022, jak i w 2023 roku prób samobójczych wśród najmłodszych było ponad 2 tysiące. *
* na podstawie raportu „Zachowania samobójcze wśród dzieci i młodzieży. Raport za lata 2012 – 2021”
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze