Tech-Project Futsal Team Jarosław musiał się trochę namęczyć z outsiderem, JKS Jarosław nie sprostał ekipie z Łańcuta. 8. kolejka spotkań wypadła więc na remis.
Ekipa Michała Bloka wystąpiła w osłabionym składzie, bo zabrakło choćby: Michaela Londoño, Damiana Barszczaka czy Władysława Walihury, ale błysnął za to Patryk Broda, który ustrzelił hat-tricka. Jarosławianie, wciąż występujący w roli gospodarzy w hali sportowej w Przeworsku, niewielką przewagę posiadali od początku spotkania. Dobre sytuacje do otwarcia wyniku mieli m.in.: Gierczak, Fitowski czy Zarębiński. Goście byli groźni, ale w bramce znakomicie spisywał się Andrzej Mikus. Prowadzenie dla Tech-Projectu uzyskał Miłosz Gierczak, ale rywal dość szybko wyrównał. W końcówce I połowy, po indywidualnej akcji Bartłomiej Fitowski trafił po raz drugi.
W II połowie obraz gry się zmienił, bo optyczną przewagę zyskał outsider. Lublinianie grali, jarosławianie strzelali. Wynik na 3:1 podwyższył Patryk Broda, ale akademicy po raz kolejny złapał kontakt. Do końca pozostawało kilka minut i trener AZS UMCS zdecydował się na grę z lotnym bramkarzem. Ale to się nie opłaciło. Dwa razy piłkę do siatki skierował wspomniany P. Broda.
Drugi z jarosławskich zespołów – JKS gościł na parkiecie hali GOSiR w Zarzeczu FC Sport Południe Łańcut. Braki kadrowe sprawiły, że ekipa Roberta Kurosza nie wykorzystała szansy na wskoczenie na podium. Łańcucianie, wśród których brylowali Szymon Mazur i Patryk Zygmunt, a do siatki trafiali znani z zielonych muraw Paweł Piątek czy Adrian Nowak, w pełni potrafili wykorzystać błędy gospodarzy i zasłużenie wygrali.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze