– Niedawno byłem świadkiem wycinki drzewa na wprost kościoła przy ulicy Grunwaldzkiej. Zdziwiłem się mocno, bo akurat to, które od dawna zwisa nad jezdnią i według mnie stwarza zagrożenie, zostawiono, a usunięto inne.
– Pozostawione drzewo rośnie na skarpie. Jest mocno przechylone i za każdym razem, kiedy tamtędy przejeżdżam, zastanawiam się, czy nie runie kiedyś na chodnik... Alarmowane w tej sprawie służby nie reagują i zupełnie nie wiem, na co czekają – komentuje mieszkaniec ulicy Węgierskiej.
Zdjęcie nadesłane przez Czytelnika:

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze