W poniedziałek. 6 maja wieczorem, do komisariatu w Nowym Żmigrodzie zgłosił się komendant Magurskiego Parku Narodowego wraz ze swoimi pracownikami oraz trzema ujętymi osobami. Strażnicy na terenie dawnej miejscowości Ciechania, nieopodal granicy państwa, zauważyli dwóch mężczyzn i kobietę, którzy mieli przy sobie wykrywacze metali oraz zgromadzone metalowe przedmioty.
Jak się okazało, wśród znalezisk znajdowały się m.in. niewybuchy. Natychmiast ewakuowano budynek komisariatu oraz gminnego ośrodka kultury, a także zabezpieczono pobliski teren.
Na miejsce udał się funkcjonariusz z jasielskiej Nieetatowej Grupy Rozpoznania Minersko-Pirotechnicznego, który potwierdził, że niewybuchy to granaty z materiałem wybuchowym. Ponadto podczas przeszukania pojazdu marki Jeep, którym podróżowali mieszkańcy woj. świętokrzyskiego, mundurowi ujawnili dodatkowo kilkadziesiąt sztuk amunicji karabinowej.
Nie obyło się bez wizyty funkcjonariuszy z Sekcji Minersko-Pirotechnicznej Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Rzeszowie, którzy przy pomocy promieni rentgenowskich sprawdzili niewybuchy i potwierdzili, że w sześciu granach są zapalniki i proch, który może być niebezpieczny oraz stanowić zagrożenie. Funkcjonariusze z SPKP zabezpieczyli niewybuchy i zabrali je do utylizacji.
Jeśli chodzi o „poszukiwaczy skarbów”, kobieta została przesłuchana w charakterze świadka, natomiast mężczyźni w wieku 79 i 46 lat usłyszeli już zarzuty. Starszy z nich przyznał się do zarzucanych mu czynów, młodszy nie.
Jak poinformowała podkarpacka policja:
Prokuratura Rejonowa w Jaśle zastosowała wobec podejrzanych środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji oraz poręczenia majątkowego. Mieszkańcom woj. świętokrzyskiego grozi teraz kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
em.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze