W minioną środę, około godz. 11, na telefon stacjonarny kobiety zadzwonił mężczyzna podający się za jej syna.
Twierdził, że jest sprawcą wypadku drogowego i aby uniknąć kary więzienia, musi wpłacić kaucję. Następnie słuchawkę przejął inny mężczyzna, który podał się za policjanta i polecił kobiecie przekazać umówioną kwotę kurierowi. Nieświadoma niczego 81-latka wręczyła mu gotówkę, gdy ten przyszedł do jej domu.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze