Reklama

„Tygrysy” znowu poskromione. Genialne trafienie Artema, udany debiut Daniła

Nie ma znaczenia jak. Ważne, że! Po prawdziwym futsalowym rollercoasterze Texom Eurobus Przemyśl wygrał arcyważny mecz w Opolu z Dremanem. Team Adriano Ribeiro może się po tym pojedynku śmiało mianować mistrzami horroru (na własne życzenie), bo sprawili, że w końcówce serca przemyskich kibiców biły kilka razy mocniej niż normalnie.

Kwadrans. Tyle przemyślanie pozwolili gospodarzom, popularnym „Tygrysom” na posiadanie inicjatywy. Na podtrzymywanie nadziei na wygraną. Wówczas miejscowi objęli prowadzenie, kiedy po zagraniu z autu Bryana Parry Marek Bugański uprzedził Nazara Szweda i pokonał Guilherme Gomesa. Potem formę Dawida Lacha sprawdzili N. Szwed i Jonatan De Agostini Machado i były to dwa pierwsze celne strzały przemyślan w tym pojedynku. Z każdą upływającą minutą Texom Eurobus grał coraz lepiej. Pewnie w obronie i kombinacyjnie w ataku. Szybko zyskał przewagę, nie pozwalając opolanom w zasadzie na nic. W ciągu 35 sekund goście odwrócili wynik. Na ponad 3 minuty przed końcem rzut rożny egzekwował N. Szwed a fenomenalnym uderzeniem z woleja pod poprzeczkę popisał się Artem Fareniuk. Piękniejszej bramki w tym sezonie w FOGO Futsal Ekstraklasie chyba próżno szukać. 35 sekund później N. Szwed – po zagraniu z rzutu rożnego J. De Agostini Machado – zrehabilitował się za wcześniejszy błąd w kryciu i po uderzeniu z pierwszej piłki i rykoszecie wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

Od początku II połowy zespołem dyktującym warunki gry, dominującym byli przemyślanie. Po ponad dwóch minutach było 1:3, kiedy Bruninho zagrał wzdłuż linii bocznej do Mateusza Wanata, a ten, nie zastanawiając się, z obrońcą na plecach, chytrze uderzył po długim słupku i D. Lach nie miał szans. Po kolejnych dwóch minutach było już 1:4. Debiutancką bramkę w barwach Texom Eurobusu zdobył Danił Abakszyn, który pewnie skorzystał z asysty N. Szweda.

Reklama

Wydawało się, że mecz jest zamknięty. Przemyślanie kontrolowali przebieg gry. Pewnie prezentowali się w obronie, grając długo i rozsądnie. Szkoda, że w 28. min nie wykorzystali sytuacji dwa na jeden, kiedy na bramkę Lacha pędzili A. Fareniuk i N. Szweda. Ten pierwszy postanowił sam finalizować akcję, ale lepszym rozwiązaniem było chyba zagranie do N. Szweda. Gospodarze z pewnością by się nie podnieśli.

Ekipa Adriano Ribeiro zdecydowała jednak, że w tym meczu będą jeszcze emocje. Po dwóch prostych błędach przemyślan, a nie po akcjach własnych, Dreman złapał kontakt bramkowy. Do końca spotkania pozostawało jeszcze 6 długich minut. Na szczęście goście ten okres przetrwali, ale z pewnego – wydawałoby się – zwycięstwa zrobili zaciekłe do ostatniej syreny widowisko.

Reklama

 

Dreman Opole Komprachcice – Texom Eurobus Przemyśl 3:4 (1:2)

  • Bramki: 1:0 Bugański 9:26 min, 1:1 Fareniuk 16:15 min, 1:2 Szwed 16:50 min, 1:3 Wanat 22:10 min, 1:4 Abakszyn 24:31 min, 2:4 Zanko 31:46 min (samobójcza), 3:4 Deyvisson 33:47 min (karny).
  • Dreman: Lach – Bugański, Janczak, Deyvisson, Parra oraz Burduja (b), Matlęga, Molins, Kosowski, Gonzalez, Blank, Mrowiec, Pautiak, Szadurski.
  • Texom Eurobus: Guilherme Gomes – Santana, Victor Diego, Wanat, Bruninho oraz Kuźma (b), Fareniuk, Szwed, Abakszyn, De Agostini Machado, Zanko, Cadini.
  • Sędziowali: Damian Grabowski (Wałbrzych) i Adrian Olejniczak (Gostyń). Żółta kartka: Bruninho. Widzów: 200.
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/01/2025 12:39
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości