– Na drodze na Kruhelu, w miejscu, gdzie kończy się nowy asfalt i gdzie kiedyś stał kiosk, mamy spore ubytki w nawierzchni, przez co „obrywają” nasze samochody. Dziury wymagają załatania, bo jazda po nich stwarza kierowcom problemy.Odczuwają je tez kurierzy dowożący przesyłki. Ludzie narzekają,a temat ciężko jest załatwić. Prosta wcześniej sprawa, przyjmowana na telefoniczne zgłoszenie, teraz wymaga składania w zarządzie dróg stosownego pisma z dokumentacja fotograficzna. Wydaje mi sie, ze nawiezienie kilku taczek gruzu czy innego materiału, który pozwoliłby zasypać ubytki, nie powinno służbom stwarzać większych problemów. Przecież nie mówimy o remoncie, a o doraźnej naprawie
– komentuje mieszkaniec Kruhela.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze