– Niedawno wybrałam się na pocztę, bo potrzebowałam wysłać do kogoś korespondencję. Nie robię tego często, więc być może stąd moje zdziwienie, ale jakoś trudno mi przejść do porządku dziennego nad sytuacją, kiedy widzę 7 stanowisk obsługi klienta, tymczasem obsługuje tylko jedna osoba. Pracownica poczty była bardzo grzeczna i robiła, co mogła, by przyśpieszyć cały proces, ale i tak moja wizyta ta wiązała się z długim oczekiwaniem w kolejce. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego nie można było poprosić choćby jeszcze jednego pracownika, żeby wspomógł tę panią. Może czekający na załatwienie swojej sprawy staliby wówczas krócej w „ogonku”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nie tylko w Lubaczowie tak jest. Poczta zajmuje się wszystkim tylko nie tym, co jest jej podstawową działalnością. Na poczcie kwitnie handel jak na bazarze stojaki ze słodyczami, biżuterią, krzyżówkami itp., a za tym wszystkim można dostrzec okienko do obsługi klienta. Długie kolejki są nieodłącznym elementem systemu zarządzania urzędami pocztowymi. Tak ponoć musi być. Najlepsze jest to jak przychodzi listonosz do domu i oferuje jak jakiś domokrążca ubezpieczenia, znicze, bieliznę :). Paranoja.
Nie tylko w Lubaczowie tak jest. Poczta zajmuje się wszystkim tylko nie tym, co jest jej podstawową działalnością. Na poczcie kwitnie handel jak na bazarze stojaki ze słodyczami, biżuterią, krzyżówkami itp., a za tym wszystkim można dostrzec okienko do obsługi klienta. Długie kolejki są nieodłącznym elementem systemu zarządzania urzędami pocztowymi. Tak ponoć musi być. Najlepsze jest to jak przychodzi listonosz do domu i oferuje jak jakiś domokrążca ubezpieczenia, znicze, bieliznę :). Paranoja.