Grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Wczoraj, 25 stycznia, około godz. 14.30, mundurowi zauważyli mercedesa, którego kierujący jechał bardzo niepewnie i nie miał bocznego lusterka.
Postanowili go zatrzymać, ale zostali zlekceważeni.
Nagle kierowca z impetem wjechał w prawidłowo jadącą mazdą i nie zważając na to, kontynuował ucieczkę. Na kolejnym skrzyżowani, podczas ostrego hamowania, stracił panowanie nad mercedesem i się zatrzymał. A za nim policjanci. Wtedy mercedes ruszył i uderzył w radiowóz, a potem w znak drogowy.
Mundurowi zdołali dobiec do auta i wyjąć kluczyki ze stacyjki.
Kierowca, 36-letni mieszkaniec powiatu rzeszowskiego, miał niemal 3 promile alkoholu. Pod wpływem alkoholu był również 33-letni pasażer.
Przewinień jest więcej: 36-latek nie miał prawa jazdy, a auto nie posiadało aktualnych badań technicznych. Mercedesa zabezpieczono, podobnie dowód rejestracyjny, a kierowca trafił do izby wytrzeźwień.
Na szczęście nikt nie ucierpiał.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze