Młodego dzika, który przebywał w pobliżu zabudowań odłowił dzisiaj, 26 bm. specjalista z Ośrodka Zwierząt Chronionych w Przemyślu.
Zwierzę znajdowało się nad potokiem oddzielającym ulicę Chodkiewicza od ulicy Kruhelskiej. To obrzeża miasta w sąsiedztwie parku miejskiego. Dzik obojętnie reagował na widok ludzi. Prawdopodobnie – czego nie wykluczył obecny na miejscu lek. wet. Piotr Pawlikowski – był osłabiony bądź miał uraz kończyny i problemy z przemieszczaniem się. Specjalista zaaplikował mu środek usypiający, a następnie przewiózł do placówki, gdzie zostanie poddany badaniom. Tam również zapadną dalsze decyzję odnośnie jego losów.
Zdaniem mieszkańców obecność dzików w zamieszkałej przez nich okolicy nie jest niczym nadzwyczajnym. Wielokrotnie prosili o interwencję władze miasta, alarmując, że pod osłoną nocy przychodzą one niemal pod same okna i czynią spustoszenie w przydomowych uprawach. Problemu nie udało się skutecznie rozwiązać.
W sierpniu ub. roku. grupa składająca się głównie z członków kół łowieckich przeczesała park miejski oraz rejon dzielnic Zielonka i Kruhel. Celem było wypłoszenie bytujących tam czworonożnych szkodników. Z myślą „o zachęceniu ich do opuszczenia miasta” wykładano kukurydzę w łowiskach poza Przemyślem, gdzie myśliwi mieli prowadzić zwiększony odstrzał.

fot.zbiory własne
Lek. wet. Piotr Pawlikowski zaaplikował zwierzęciu środek usypiający.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
dzik jest dziki
dzik jest smaczny
akurat bedzie jak znalazl dziczyzna na swieta